Jan Urban w pewien sposób może uważać siebie za "namaszczonego" do prowadzenia reprezentacji Polski. Jego nazwisko pojawiało się bowiem w dyskusji o naszej kadrze w ostatnich latach bardzo często, gdy tylko zbliżał się moment zmiany selekcjonera. Ostatecznie wszystko w końcu sfinalizowane zostało latem 2025 roku, gdy Urban przejął władzę w drużynie po Michale Probierzu.
Wielka zmiana Lewandowskiego. Nagły zwrot. Ujawniają, po co leci do Anglii
Pierwsze zgrupowanie dla Urbana musiało być trudne, bo tak naprawdę już te dwa wrześniowe mecze mogły zaważyć na przyszłości nowowybranego selekcjonera. Dodatkowo trzeba było rozwiązać kwestię opaski kapitańskiej, co 63-latek zrobił dość szybko, a nowym-starym kapitanem drużyny został Robert Lewandowski, który wrócił do drużyny narodowej po konflikcie z Probierzem.
Urban zapytany o pensję. Odpowiedź nie zaskakuje
Samo zgrupowanie ułożyło się dla Urbana znakomicie, mimo odważnych decyzji. Selekcjoner postawił bowiem na debiutującego w reprezentacji Przemysława Wiśniewskiego, a ten swoje zadania wypełnił i wspólnie z Jakubem Kiwiorem oraz Janem Bednarkiem stworzył naprawdę solidną linię defensywną. Właśnie ta jakość w bloku obronnym przełożyła się na remis 1:1 z Holandią oraz wygraną 3:1 z Finlandią.
To tam zagra Lewandowski. FC Barcelona już wie, pozostaje oficjalny komunikat
Z poczuciem dobrze wykonanej pracy selekcjoner mógł udać się na przerwę od futbolu reprezentacyjnego, a tę poświęcił choćby mediom. Urban pojawił się w podcaście "WojewódzkiKędzierski", gdzie padło pytanie o jego pensję. - Uważam, że pensje są małe. Jak potem czytam, ile zarabiają trenerzy innych reprezentacji, to mówię, że jesteśmy malutcy, mimo że federację mamy bogatą - powiedział selekcjoner.
Na tym jednak nie koniec. - Mimo tego, że jest niska, jestem zadowolony ze swojej pensji - dodał z uśmiechem. Padło także pytanie o długość kontraktu z PZPN-em, gdyż ta kwestia od początku interesowała opinię publiczną. - Na tyle, na ile trzeba. Z reguły wygląda to tak, że jak wygrywasz, to kontrakt jest przedłużany. Teraz jest tak, że zarówno kluby, jak i federacje chcą się w odpowiedni sposób zabezpieczyć - skwitował.












