Jan Urban: wkurzony byłem strasznie. Ale mecz zagraliśmy dobry
- Zagraliśmy dobre spotkanie. Brak zmian? Wynikał właśnie z poczucia, że gramy dobrze. Brak rzutu karnego dla Polski? Wkurzony byłem strasznie - tak Jan Urban skwitował mecz z Nigerią, który Polakom udało się zremisować (2:2) dzięki strzałowi życia Przemysława Wiśniewskiego w doliczonym czasie gry.

Poniżej prezentujemy zapis konferencji prasowej po środowym starciu na PGE Narodowym.
Jan Urban o tym, że Polska znów traci gola, mimo że to ona prowadzi grę
- Faktycznie mamy czwarty mecz, gdy my gramy, a rywal strzela gola na 1:0. Ale nie myślałem o tym za długo, bo po straconej bramce wciąż graliśmy dobrze. Do gola na 1:0 tylko wybicie Kamila stworzyło taką niebezpieczną sytuację, gdzie Nigeria mogła to wykorzystać. Natomiast wiem, to nie chodzi o nazwiska, ale wiem, jak powinien się kto zachować w tej sytuacji.
O zmianie ustawienia
- To nie jest tak, że "co pan ma zamiar zrobić z tym" i tak zrobimy, ustawimy się tak, poprzestawiamy i nie ma problemu. Nie, nie. Ten problem mamy od dłuższego czasu i najgorsze w tym wszystkim jest to, że przeciwnik wcale nie stwarza wielu sytuacji, ale jest okrutnie skuteczny. Z drugiej strony jeszcze raz podkreślę, to są mecze sparingowe, nie za te mecze nas będą oceniać. Uważam, że dzisiaj było naprawdę dobre spotkanie na Stadionie Narodowym.
Zobacz również:
O zaangażowaniu reprezentantów Polski
- Nie czułem się bezradny wobec "wakacyjnego" klimatu, bo ja też bym się tak zachowywał po całym sezonie. Znam to z doświadczenia.
O grze Roberta Lewandowskiego przez pełne 90 minut
- Miał złość sportową i wielką chęć zwycięstwa. Bardzo mu zależało, więc dostał pełne 90 minut. Nie było tak wcześniej ustalone. Po prostu gdyby sytuacja boiskowa by nam powiedziała, albo Robert zasygnalizował zmianę, to byśmy go zmienili.
O tym, czy grał na wynik w drugiej połowie (mało zmian, kilka bardzo późno)
- Trzymałem skład przede wszystkim dlatego, że widziałem, że gramy dobrze, stwarzamy sytuacje, jesteśmy blisko strzelenia bramki i gdyby to spotkanie wyglądało inaczej, mieliśmy przygotowaną zmianę na czwórkę już od początku drugiej połowy. Natomiast byliśmy zadowoleni z tego, jak to wygląda, bo ta pozycja Bartka Slisza wydaje mi się, że pomogła nam w tym, żeby być bardziej zabezpieczonym z tyłu. Poza tym uważam, że zagrał znakomite spotkanie, bardzo dobre. I dlatego wcześniej nie zrobiliśmy zmian, a później rzeczywiście chcieliśmy gonić wynik, zmieniliśmy na czwórkę.
O debiucie Kacpra Potulskiego
- Jak na wiek, który ma, przemawiało przez niego bardzo duże doświadczenie i spokój w takim spotkaniu. No, będzie z niego piłkarz. Dobry mecz zagrał, naprawdę. I już nie chodzi o to, że bramkę strzelił, tylko o to, jak się zachowywał z piłką, często pod pressingiem. Duży spokój.
O grze na czterech obrońców w końcówce spotkania
- To jest ustawienie, które nam chodzi po głowie, natomiast na razie nie mamy sprawdzonego Kuby Kiwiora jako lewego obrońcy. Nie wiem, jak wyglądałby w grze jeden na jeden, jak się zachowuje, co nam daje w ofensywie. Ale mamy taki wariant przygotowany, bo to jest jeden z niewielu lewonożnych obrońców, który kilka spotkań w swojej karierze zagrał na tej pozycji, ale no ja do końca nie jestem przekonany. Natomiast jest taka alternatywa.
O sytuacji z niepodyktowanym rzutem karnym dla Polski i podyktowanym dla Nigerii
- Wkurzony byłem strasznie, bo to było widać nawet z daleka, że nie zdążył dotknąć piłki i jest stempel, jak nie wiem. W przypadku tego dla Nigerii, jest ruch Kacpra Kozłowskiego do piłki i na pewno to sędziowie brali pod uwagę. Bo rzeczywiście, gdyby zrobił całym tułowiem ruch do piłki, nic by nie było.
O tym, czy już zna decyzję Roberta Lewandowskiego co do przyszłości w kadrze
- Nie znam i nie staram się wyciągać od niego. Moim zdaniem on też jeszcze nie wie.










![USA wygrywa z Dominikaną w siatkarskiej Lidze Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXR8YNXR1SYF9-C401.webp)


