Jan Urban unika tego jak ognia, zupełnie inny od Probierza. Taki jest naprawdę
W ostatnich dniach nazwisko Jana Urbana zostało odmienione przez wszystkie przypadki, szczególnie po oficjalnym komunikacie, że to właśnie on został kolejnym selekcjonerem reprezentacji Polski. Były trener m.in. Górnika Zabrze, podobnie do Michała Probierza, ma również swój ulubiony sport oprócz piłki nożnej, który często uprawia. Ale nie jest to golf i chociaż wielu może to zaskoczyć, nie jest to również bieganie. Tego unika jak ognia.

Kiedy jasne stało się, że Maciej Skorża nie zostanie nowym selekcjonerem reprezentacji Polski, Cezary Kulesza zwrócił się w stronę Jana Urbana. Trener, który niedawno rozstał się ponownie z Górnikiem Zabrze, zaczął interesować nie tylko wiernych fanów piłkarskich, ale także niedzielnych kibiców. Kolejne wypowiedzi na jego temat oraz przypominanie jego dokonań to tylko część tego, co działo się przed konferencją prasową z udziałem Urbana.
Sam zainteresowany przybliżył również nieco bardziej swoją sylwetkę, w pierwszym wywiadzie po objęciu reprezentacji, który ukazał się na kanale "Łączy nas piłka". Jan Urban ma wiele wspólnego ze swoim poprzednikiem, Michałem Probierzem i również darzy wielką miłością inny sport, niż piłkę nożną. Postawił jednak na zupełnie inną dyscyplinę.
Ten sport skradł serce Jana Urbana. Inaczej niż Probierz, to dyscyplina Igi Świątek
- Ja dzisiaj tenis, rower, takie rzeczy. Już na tenisie moje kolana cierpią, ale lubię. Jak mogę, to gram dosyć często, sprawia mi to dużo przyjemności - wyznał ujawniając, czym zajmuje się w swoim wolnym czasie.
Hobby Michała Probierza w przeszłości odbiło się głośnym echem, kiedy to ówczesny selekcjoner postanowił podać listę powołanych na zgrupowanie... na konferencji poświęconej golfowi. W przypadku Jana Urbana mało prawdopodobne wydaje się jednak, aby postanowił powoływać zawodników na tenisowym korcie.
Jan Urban unika biegania jak ognia. Tłumaczy to swoim wiekiem
Wielu kibiców mogłoby zakładać, że Urban, jak były piłkarz, z pewnością od czasu do czasu zdecyduje się również na mały jogging, ale nic bardziej mylnego. Nowy selekcjoner unika jak ognia tej aktywności. Tłumaczy to swoim wiekiem i problemami z kończynami dolnymi.
- Na pewno nie bieganie... Ja w życiu się już nabiegałem wystarczająco, a jednak no wszyscy wiemy - rower zdrowszy dla kolan, niż nawet bieganie. Tym bardziej w moim wieku - dodał 63-latek z szerokim uśmiechem na ustach.
W ostatnich tygodniach Jan Urban miał zdecydowanie więcej czasu na aktywności fizyczne, bowiem od połowy kwietnia pozostawał bez zatrudniania. Teraz jednak przed nim ogrom pracy. Już na początku września Polacy zmierzą się z Holandią i Finlandią w eliminacjach do mistrzostw świata, a ich sytuacja w tabeli jest bardzo zła. Obecnie Biało-czerwoni zajmują 3. miejsce - za plecami Finów oraz Holendrów.












