Jan Urban podjął kluczową decyzję. Tak ma wyglądać zespół. Nagle wspomniał o zwycięstwie
Eliminacje do mistrzostw świata 2026 są już na ostatniej prostej. W piątek Biało - Czerwoni zagrają w Holandią. Jan Urban po raz ostatni spotkał się z dziennikarzami przed starciem z "Oranje". - Z poprzedniego spotkania z Holandią wyciągamy sporo fragmentów gry, które pokazujemy zawodnikom na odprawach - powiedział selekcjoner, który ma jasny plan na najbliższe starcie.

Przed reprezentacją Polski ostatnie dwa mecze eliminacji mistrzostw świata 2026. Podopieczni Jana Urbana zmierzą się w Holandią (14 listopada) i Maltą (17 listopada). Wiele na to wskazuje, że zajmiemy drugie miejsce, które zapewni nam grę w barażach o awans na mundial. Polacy z dorobkiem 13 punktów są obecnie na drugiej pozycji. "Oranje" są liderami, ale żeby ich wyprzedzić to potrzebujemy dwóch zwycięstw, a także ich potknięcia w ostatnim starciu z Litwą, co wydaje się mało realne.
Ostatnie spotkanie Urbana z dziennikarzami
Mecz z Holandią rozpocznie się w piątek o godz. 20:45 na PGE Narodowym. 31 godzin przed pierwszym gwizdkiem z dziennikarzami spotkał się Jan Urban.
Przed piątkowym meczem kibice i dziennikarze zadają sobie pytanie, kto stanie w bramce wobec kontuzji Łukasza Skorupskiego. Trener Urban wybiera między Kamilem Grabarą i Bartłomiejem Drągowskim.
Decyzja jest podjęta. Dzisiaj nie chcę się nią dzielić. Jutro się dowiecie
Selekcjoner reprezentacji Polski wspomniał także o tym, że dobrze iż nasza reprezentacja podnosi sobie poprzeczkę. Ważne jest dla niego, aby wyciągnąć wiele pozytywów z wrześniowego starcia z Holandią (1:1). - Z poprzedniego spotkania z Holandią wyciągamy sporo fragmentów gry, które pokazujemy zawodnikom na odprawach. Było tego naprawdę dużo. Początek może utrwala się w głowie, bo zepchnęli nas do defensywy. Ale dalej wyglądało to zdecydowanie lepiej. W meczu rewanżowym chciałbym widzieć drużynę stawiającą kolejny krok. Drużynę, która potrafi się dłużej utrzymać przy piłce. Żebyśmy nie czekali tylko i wyłącznie na kontrataki - przyznał. - Odpowiedź dostaniemy w piątek. Zobaczymy na ile nam pozwoli przeciwnik i na ile my wykorzystamy momenty. W Holandii były zarówno dobre, jak i złe momenty. W analizie to fajnie widać. Tego bym chciał, żebyśmy zrobili kolejny krok pod względem gry. Zawsze wychodzę z założenia, że im lepiej grasz, tym jesteś bliżej zwycięstwa - dodał.
Problemy kadrowe reprezentacji Polski. Urban komentuje
Urban odniósł się także do problemów kadrowych. Z powodu kontuzji wykluczony jest nie tylko Skorupski, ale także Jan Bednarek. Z kolei zawieszony za nadmiar żółtych kartek zagrać nie możesz Bartosz Slisz.
- Wiedzieliśmy, że mamy kartki, które spowodują, że niektórzy zawodnicy nie będą mogli grać. Nie jest też tajemnicą, że w tym spotkaniu w bramce byłby Skorupski. Ponadto kontuzja Bednarka spowodowała, że zagra za niego ktoś inny. Musimy sobie z tym poradzić. Żeby z tych możliwości, które mamy, wybrać najlepszą. To po prostu czasem się dzieje. Ale wolę żeby to się stało w takim momencie jak teraz, ale nie w najważniejszym - mówił.
Urban chce napisać piękną historię. "Wygrana byłaby czymś specjalnym"
Selekcjoner podkreślił, że nie czuje żadnej presji przed reprezentacyjnym debiutem na PGE Narodowym. - Miałem okazję już grać na tym stadionie. Ale będzie to dla mnie sama przyjemność. Mam okazję prowadzić kadrę na takim obiekcie przy komplecie publiczności. I to przeciwko Holendrom. Mamy szansę napisać się w historii, ponieważ dawno nie pokonaliśmy tego zespołu. Wygrana byłaby czymś specjalnym - zaznaczył i podkreślił, że jest świadomy klasy przeciwnika, który ma więcej jakości piłkarskiej. - Wystarczy tylko zobaczyć gdzie grają poszczególni zawodnicy. Reprezentacja to jednak reprezentacja, tu przyjeżdżają najlepsi zawodnicy reprezentujący dany kraj. Sprawienie niespodzianki w jednym spotkaniu jest jak najbardziej możliwe, mecz z Holandią w tym roku już pokazał, że można powalczyć. Ogólnie piłka nożna jest taką dyscypliną, w której niespodzianki są możliwe. Kibic zawsze wierzy w to, że można pokonać nawet dużo mocniejszego przeciwnika - dodał.













