Jan Urban ogłosił skład na finałowy mecz ze Szwecją. Reakcja była jednoznaczna
Piłkarzom reprezentacji Polski pozostał już tylko jeden krok, by móc cieszyć się z awansu na tegoroczne mistrzostwa świata. We wtorkowy wieczór "biało-czerwoni" zmierzą się w finale baraży z reprezentacją Szwecji. Tuż przed meczem opublikowano skład, który do boju posłał Jan Urban. Wybory selekcjonera spotkały się ze zdecydowaną reakcją dziennikarzy i ekspertów w mediach społecznościowych.

Wtorek 31 marca jest sądnym dniem dla reprezentacji Polski, którą od jesieni prowadzi Jan Urban. Pierwszy z testów selekcjoner zdał, chociaż nie obyło się bez komplikacji. W czwartek na PGE Narodowym w Warszawie polska kadra mierzyła się z Albanią. Do przerwy niespodziewanie prowadzili goście, co było pokłosiem fatalnego błędu Jana Bednarka. Kiks defensora FC Porto bez skrupułów wykorzystał Arber Hoxha.
Po przerwie kibice wypełniający obiekt w stolicy zobaczyli reprezentantów Polski w innej odsłonie. Ataki gospodarzy przyniosły wymierny efekt. Po precyzyjnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Sebastiana Szymańskiego wyrównującego gola głową strzelił Robert Lewandowski. Niedługo później triumf Polakom fantastycznym uderzeniem zza pola karnego dał Piotr Zieliński.
W bezpośrednim starciu o awans na Mistrzostwa świata 2026 Polacy zagrają na wyjeździe ze Szwecją. Niedługo po godzinie 19:00 ogłoszono skład "biało-czerwonych" na ten mecz. Decyzje Urbana po raz kolejny wywołały spore poruszenie wśród ekspertów i dziennikarzy.
Wyjściowy skład Polski na mecz z reprezentacją Szwecji
Kamil Grabara - Jan Bednarek, Przemysław Wiśniewski, Jakub Kiwior - Matty Cash, Piotr Zieliński, Sebastian Szymański, Nicola Zalewski - Karol Świderski, Jakub Kamińśki - Robert Lewandowski.
Potwierdziły się wszelkie przedmeczowe spekulacje. Jan Urban dokonał trzech zmian w składzie względem starcia z Albanią. Miejsce Tomasza Kędziory w środku defensywy zajmie Przemysław Wiśniewski. Wracający po pauzie za żółte kartki Nicola Zalewski wskakuje w miejsce Michała Skórasia. Karol Świderski natomiast zastąpił w wyjściowej jedenastce Filipa Rózgę. Eksperci błyskawicznie zareagowali na te decyzje personalne selekcjonera.
- Nerwy, nerwy... Odważnie, odważnie... Oby to wypaliło! - skomentował Michał Pol.
- Karol Świderski po raz pierwszy w jedenastce za kadencji Jana Urbana. No i dobrze! Na nich! - odnotował obecność Karola Świderskiego w składzie Paweł Gołaszewski z tygodnika "Piłka nożna".
- Problem Rózgi w meczu z Albanią polegał na tym, że tam nie było żadnego skutecznego akcentu ofensywnego. Jakbyśmy zestawili z nim Pietuszewskiego, który wchodzi na boisko i ma ponad 50 kontaktów z piłką, robi kilka akcji, który próbuje uderzać na bramkę, to widzimy w tym większą jakość ofensywną. Rózga był niewygodny dla przeciwników, ale w żaden sposób nie był w stanie dryblingiem zrobić różnicy czy wykreować sytuacji - do absencji Rózgi odniósł się w programie "Meczyków" Mateusz Święcicki.
- Zmiana Tomasz Kędziory na Przemysława Wiśniewskiego wydaje się słuszna przy stylu gry Szwedów oraz parametrach Viktora Gyökeresa, a Karol Świderski zaskakujący nawet mimo przecieków medialnych - ocenił Kuba Cimoszko z "WP SportoweFakty".
- Na nich! Choć to się nie skończy po 90 minutach - wyrokuje dziennikarz Interii Sport Maciej Brzeziński.
Pierwszy gwizdek sędziego Slavko Vincicia już o godzinie 20:45. Relację na żywo z tego spotkania można śledzić w serwisie Interia Sport.
Zobacz również:













