Jan Tomaszewski jednoznacznie o kadrze Urbana. Tak ocenia szansę Polaków w barażach
Czwartek będzie bardzo ważnym dniem dla reprezentacji Polski. Tuż po godzinie 13:00 w Zurychu "Biało-Czerwoni" poznają rywali w barażach o awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Przed losowaniem o szansach kadry prowadzonej przez Jana Urbana wypowiedział się Jan Tomaszewski. Były bramkarz polskiej kadry nie miał złudzeń, co czeka polskich piłkarzy w marcu.

Listopadowe zgrupowanie reprezentacji Polski przeszło już do historii. Tak samo jak eliminacje do przyszłorocznych mistrzostw świata, które odbędą się w USA, Kanadzie oraz Meksyku. Ubiegłej nocy poznaliśmy kolejnych finalistów najważniejszej imprezy czterolecia. Do rozdysponowania pozostało już zaledwie sześć miejsc, o które walka czeka nas w marcowych barażach.
W gronie finalistów wciąż nie ma reprezentacji Polski. Kadra prowadzona przez Jana Urbana od momentu zmiany selekcjonera nie przegrała jeszcze meczu. Listopadowe zgrupowanie zakończyły remis 1:1 z Holandią na PGE Narodowym oraz nieco szczęśliwa wygrana 3:2 na wyjeździe z Maltą.
Polacy zakończyli zmagania w grupie na drugiej pozycji, tuż za niedoścignionymi Holendrami. Taki rezultat oznacza, że "Biało-Czerwonych" czeka walka w marcowych barażach. Do samego końca ważyły się losy koszyka, z którego Polacy w czwartek będą losowani. Można powiedzieć, że najwyższe rozstawienie uciekło podopiecznym Jana Urbana sprzed nosa.
Przed Polakami walka w barażach. Jan Tomaszewski jednoznacznie o szansach "Biało-Czerwonych"
Polska ostatecznie znalazła się w drugim koszyku wraz z Walią, Czechami oraz Słowacją. Oznacza to, że rywalem naszej reprezentacji w półfinale baraży będzie ktoś z grona: Irlandia, Albania, Bośnia i Hercegowina oraz Kosowo. Zwycięzcy meczów półfinałowych zmierzą się w finałach o wyjazd na mundial. Oznacza to, że w decydującym starciu "Biało-Czerwoni" mogą zmierzyć się m.in. z Danią, Włochami, Turcją, Ukrainą lub Szwecją.
Obecność Polaków w barażach nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Nawet w przypadku pokonania Holendrów podopiecznym Jana Urbana potrzebne byłoby swoiste trzęsienie ziemi pozwalające na nadrobienie ogromnej straty w bilansie bramkowym.
Po spotkaniu z Maltą były bramkarz reprezentacji Polski Jan Tomaszewski mocno skrytykował postawę polskich zawodników. Jego zdaniem najsłabszym punktem polskiej defensywy był Jakub Kiwior, a swoją postawą uznania Tomaszewskiego nie zdobyli Bartosz Kapustka oraz Paweł Wszołek. Ponadto medalista mistrzostw świata oraz igrzysk ilimpijskich po raz kolejny wezwał do powołania gwiazdy młodzieżowej kadry Oskara Pietuszewskiego.
Na łamach "Super Expressu" Tomaszewski postanowił wypowiedzieć się na temat szans Polaków w marcowych barażach. Legenda polskiej piłki okazała się optymistycznie nastawiona i uważa, że Polacy są w stanie awansować na mundial. By tak się stało, Jan Urban wraz ze sztabem szkoleniowym muszą zrobić jedną rzecz.
Sztab szkoleniowy musi już teraz mieć w głowie jedną szesnastkę i na nią postawić, bo te dwa spotkania będą decydowały o wszystkim. Jestem przekonany, że awansujemy. Bycie w drugim koszyku to żaden problem, jeśli zaprezentujemy formę sprzed męczarni z Maltą. Ten beznadziejny mecz i dwie stracone bramki to przestroga i sprowadzenie na ziemię. Teraz selekcjoner musi wyznaczyć szesnastkę, która da nam awans
Losowanie par barażowych mistrzostw świata odbędzie się w czwartek 20 listopada o godz. 13:00 w szwajcarskim Zurychu. Relację z losowania będzie można śledzić na łamach serwisu Interia Sport. Półfinały baraży zostaną rozegrane 26 marca, a finały 31 marca. Polscy piłkarze na pewno będą gospodarzami meczu półfinałowego - o gospodarzu finału zadecyduję losowanie.
Zobacz również:










![Polskie kluby w tarapatach. Te akcje nie wystarczyły do zwycięstwa [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2DVDR9XY3H5A-C401.webp)



