Jan Tomaszewski bezlitosny po meczu z Nigerią. Uderzył w Urbana. To zaboli
- Trener nie panuje nad drużyną od pięciu spotkań - mówi Jan Tomaszewski dla "Super Expressu" po środowym meczu reprezentacji Polski z Nigerią. Nasza kadra wyszarpała remis 2:2 po golu Przemysława Wiśniewskiego z doliczonego czasu gry. - Jest dewaluacja koszulki z białym orłem - dodaje legendarny kadrowicz.

Po nieudanych barażach o mistrzostwa świata przyszedł czas na mecze towarzyskie. W niedzielę reprezentacja Polski przegrała z Ukrainą 0:2 po meczu, na którymi momentami patrzyło się naprawdę trudno.
- Przykro mi to mówić, ale taka jest prawda. Od meczu z Albanią gramy coraz gorzej pod tym sztabem szkoleniowym. Czy oni naprawdę nie rozumieją, że grając z Ukrainą, przeciwnikiem z zawodnikami wysokiej klasy, wychodzimy jednym defensywnym pomocnikiem? To jest dla mnie "futbolowe samobójstwo" i to się zemściło - analizował wtedy Jan Tomaszewski.
"Trener już raz nas zawiódł". Tomaszewski grzmi po remisie Polaków z Nigerią
W środę "Biało-Czerwoni" zremisowali 2:2 z Nigerią. To rywale dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. My odrabialiśmy straty po trafieniu Kacpra Potulskiego i cudownym golu z dystansu autorstwa Przemysława Wiśniewskiego.
Choć nasza kadra na Stadionie Narodowym miała sporo okazji, to ogólnie wrażenie po starciu z ekipą z Afryki jest mocno mieszane. Znów nie potrafiliśmy zachować czystego konta. - Trener nie panuje nad drużyną od pięciu spotkań. W pięciu meczach straciliśmy dziesięć goli, grając z drużynami, powiedzmy, przeciętnymi - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" Jan Tomaszewski.
Legendarny kadrowicz uważa, że coraz łatwiej dostać się do reprezentacji. - Mamy pięciu debiutantów. Jest dewaluacja koszulki z białym orłem, bo żeby być reprezentantem Polski, trzeba na to zasłużyć - mówi.
Nie zabrakło też wątku niewykorzystanych sytuacji Roberta Lewandowskiego. - Po raz pierwszy widziałem, że Robert po prostu nie wykorzystuje tych sytuacji. Miał dwie "stówy" i trafił w bramkarza. To mu się nie zdarzało - podkreśla.
Zdaniem Tomaszewskiego Urban powinien wybrać grupę 16-20 zawodników i z niej budować drużynę. Oprócz tego chciałby zobaczyć system z dwoma defensywnymi pomocnikami. - Trener już raz nas zawiódł. Nie jesteśmy na finałach Mistrzostw Świata. Jeśli drugi raz się to powtórzy i nie awansujemy do grupy A, to trzeba coś z tym fantem zrobić - podsumował gorzko.














