Jagiellonia może odliczać. Znów przelew za Pietuszewskiego. Chodzi o miliony
Oskar Pietuszewski na dobre zadomowił się w FC Porto. Polak strzelił już trzy gole strzelone dla portugalskiego giganta. I zapewne na tym się nie skończy, z czego cieszą się zwłaszcza kibice Jagiellonii Białystok. To właśnie z tego klubu nastolatek przeniósł się na zachód kontynentu za około osiem milionów euro. Dziennikarze z Półwyspu Iberyjskiego we wtorkowe popołudnie donieśli jednak, że to nie wszystko. Według ich informacji, przedstawiciel PKO BP Ekstraklasy otrzyma niebawem okazały przelew. Do kliknięcia przycisku enter zostały tylko tygodnie.

Wychowanek Jagiellonii Białystok potrzebował zaledwie kilku tygodni, by z miejsca stać się jednym z ulubieńców sympatyków FC Porto, podobnie zresztą jak Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior. Polak w ośmiu meczach ligi portugalskiej ma już na koncie aż trzy trafienia i dwie asysty. Nastolatek cieszył się z gola choćby w minioną niedzielę. Jego bramka przyczyniła się do triumfu nad Moreirense. Komplet punktów przybliżył popularne "Smoki" do kolejnego tytułu w historii.
Tytułu, który może dać całkiem spore pieniądze drużynie z Podlasia. Chodzi o kwalifikację podopiecznych Francesco Farioliego do Champions League. Sprawie przyjrzeli się żurnaliści z Półwyspu Iberyjskiego. Na portalu "record.pt" pojawiła się informacja związana z finansowymi bonusami dla czołowej ekipy PKO BP Ekstraklasy. Nuno Barbosa dowiedział się, że do Białegostoku popłyną około dwa miliony euro, czyli ponad 8 i pół miliona złotych. "Ponadto wyznaczono indywidualne cele dotyczące wyników" - zaznaczył autor na wstępie.
Jagiellonia może otrzymać 2 miliony euro. Warunkiem awans FC Porto do Ligi Mistrzów
Obecnie FC Porto pewnie prowadzi w ligowej tabeli. Drugi Sporting CP traci do "Smoków" siedem punktów. Liderzy mogą pochwalić się imponującym bilansem w postaci dwudziestu dwóch wygranych spotkań, trzech remisów oraz zaledwie jednej porażki. Z taką grą tylko kataklizm jest w stanie odebrać gigantom upragniony tytuł. Zresztą nawet wicemistrzostwo gwarantuje udział w kolejnej edycji Champions League. Mało tego, gracze Francesco Farioliego dobrze radzą sobie także w Lidze Europy. Triumf w niej także da przepustkę do elitarnych zmagań.
Awans do ćwierćfinału drugich co do ważności europejskich rozgrywek FC Porto może sobie zapewnić w czwartkowy wieczór. Niestety na boisku nie pomoże niezgłoszony do Ligi Europy Oskar Pietuszewski. Ale za to na sporo minut mogą liczyć Jan Bednarek oraz Jakub Kiwior. W pierwszym meczu "Smoki" pokonały na wyjeździe VfB Stuttgart 2:1.












