Jacek Magiera powiedział to kilkanaście dni przed śmiercią. Taką obietnicę złożył kibicom
10 kwietnia 2026 roku polskie środowisko sportowe obiegła szokująca informacja. W wieku zaledwie 49 lat zmarł jeden z najbardziej zasłużonych trenerów piłkarskich z kraju nad Wisłą - Jacek Magiera. Raptem kilkanaście dni przed śmiercią asystent Jana Urban wypowiedział słowa, które z perspektywy tych tragicznych wydarzeń budzą jeszcze większy smutek. Złożył on bowiem swego rodzaju obietnicę polskim kibicom, którzy dziś masowo opłakują jego odejście.

10 kwietnia 2026 roku to data, która na zawsze zapisała się w historii rodzimego sportu. Tego bowiem dnia całą Polskę obiegła wstrząsająca informacja. W wieku zaledwie 49 lat zmarł jeden z najbardziej ikonicznych szkoleniowców z kraju nad Wisłą - Jacek Magiera.
W swojej trenerskiej karierze prowadził on między innymi: Legię Warszawa, Zagłębie Sosnowiec, Śląsk Wrocław a także młodzieżowe reprezentacje Polski. Od 2025 roku pełnił natomiast funkcję prawej ręki sternika naszej kadry narodowej - Jana Urbana.
Po otrzymaniu tej przykrej informacji, polskie środowisko sportowe momentalnie pogrążyło się w żałobie. Kondolencje popłynęły ze strony byłych ekip Jacka Magiery, a także niezliczonej liczby ludzi, którzy przez lata mieli okazję współpracować z ikoną polskiej piłki nożnej.
Poruszające słowa Jacka Magiery. Powiedział to tuż przed śmiercią
Śmierci Jacka Magiery nie dało się w żaden sposób przewidzieć. 49-latek nie wykazywał bowiem żadnych niepokojących symptomów choroby. Co więcej, był on w świetnej kondycji fizycznej. Z medialnych informacji wynika, że asystent selekcjonera reprezentacji Polski zasłabł podczas treningu biegowego, a próba jego reanimacji zakończyła się niepowodzeniem.
Sam Jacek Magiera również nie przeczuwał nadciągającej tragedii. Świadczą o tym słowa, które wypowiedział on w marcowym wywiadzie, udzielonym dziennikarzom portalu "TVP Sport". Złożył on wówczas swego rodzaju deklarację, skierowaną do wszystkich kibiców polskiej piłki nożnej.
- Nie zawsze trzeba być głośnym, żeby przemawiać. Praca z reprezentacją u boku Janka to zaszczyt i przywilej. Wciąż jestem młodym szkoleniowcem. Dużo osiągnąłem, ale jeszcze wiele przede mną. Kiedyś wrócę do pracy głównego trenera - mówił Jacek Magiera.
Wstrząsające wydarzenia ostatnich godzin sprawiły jednak, że powyższa obietnica już nigdy nie doczeka się spełnienia. Sympatycy futbolu nie będą mogli więcej podziwiać poczynań ikonicznego szkoleniowca z kraju nad Wisłą. Ból, wywołany niespodziewanym odejściem Jacka Magiery, będzie zapewne gościł w sercach polskich kibiców jeszcze przez bardzo długi czas.












