Huczy po powołaniach Urbana, były reprezentant z mocnym stanowiskiem. "Niewidoczni"
Powołania do reprezentacji Polski bez wyjątku wywołują w kraju ogromne emocje. Nie brakuje dyskusji na temat wyróżnień dla poszczególnych zawodników, kosztem innych piłkarzy i nie inaczej było tym razem. W studiu "TVP Sport" Jakub Wawrzyniak miał okazję skomentować powołanie do kadry Kamila Grosickiego, który przecież wrócił do reprezentacji po zakończeniu reprezentacyjnej kariery.

W ostatnich dniach kibice reprezentacji Polski zastanawiali się, na kogo ostatecznie Jan Urban postawi w kontekście zbliżającego się wielkimi krokami meczu z Albanią w ramach baraży do mistrzostw świata. Teraz już wiemy, którzy zawodnicy znaleźli się na liście selekcjonera. Nie zabrakło niespodzianek.
Ze względu na uraz Adama Buksy, Jan Urban postanowił nie powoływać na siłę czterech napastników, skupiając się jedynie na Robercie Lewandowskim, Krzysztofie Piątku oraz Karolu Świderskim. Na liście znalazł się także Oskar Pietuszewski, o którym jest ostatnio niesamowicie głośno w Polsce i Portugalii. Obok 17-latka, na baraże załapał się także Kamil Grosicki. To właśnie jego nazwisko wywołało niemałą dyskusję.
Internauci, którzy śledzili program "W kadrze", na kanale YouTube "TVP Sport" postanowili wywołać piłkarza Pogoni Szczecin do tablicy wskazując, że Urban nie powołał, chociażby, Bartosza Nowaka z GKS-u Katowice, który ma za sobą dobre tygodnie. W obronie "Grosika" stanął Jakub Wawrzyniak.
Urban zdecydował ws. powołań i się zaczęło. Mocne stanowisko byłego reprezentanta
Były reprezentant Polski, który z orzełkiem na piersi zagrał w 49. meczach jasno dał do zrozumienia, że obecność Kamila Grosickiego jest o wiele ważniejsza, niż może się wydawać.
- Kamil na boisku się wybroni, a jest bardzo ważnym elementem drużyny. Drużyna to nie tylko ci, którzy rozpoczynają + zmiennicy, ale ci, którzy są częścią tego zespołu i często stoją z tyłu, niewidoczni. A Kamil nigdy nie jest niewidoczny. Jest świetnym motywatorem. Przy jednostkach treningowych to też będzie gość, który nie będzie grał w pierwszym składzie, a będzie strasznie naciskał i pressował, żeby ten pierwszy skład możliwie jak najlepiej się przygotował do meczu - tłumaczył.
Spotkanie z Albanią, Polacy rozegrają za niecały tydzień, 26 marca. W przypadku wygranej, zmierzą się ze zwycięzcą pary Ukraina - Szwecja, 31 marca, w finałowym meczu barażowym o bilet na mistrzostwa świata w USA, Meksyku i Kanadzie.













![Lech Poznań - GKS Katowice. O której i gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MM2DCGMTAVLD4-C401.webp)