Historyczny gol Pajor, potem czerwona kartka. Polki postawiły się gigantowi
Od remisu 2:2 z Holandią eliminacje do mistrzostw świata rozpoczęła piłkarska reprezentacja Polski kobiet. Kilka dni po tym starciu nadszedł czas na jeszcze większe wyzwanie - spotkanie w Dijon z Francją, światowym gigantem. "Biało-Czerwone" postawiły się rywalkom, o czym świadczy trafienie Ewy Pajor. Był to jednocześnie pierwszy gol Polski w meczach z tą kadrą. Finalnie jednak po walce w osłabieniu 4:1 wygrały gospodynie.

We wtorek piłkarska reprezentacja Polski kobiet rozpoczęła kwalifikacje do mistrzostw świata. W grupie podopieczne Niny Patalon trafiły na Holandię, Francję i Irlandię. Nasza drużyna zdecydowanie nie jest faworytem do 1. miejsca, lecz mimo to robi wszystko by wywalczyć upragniony awans.
W pierwszym spotkaniu z Holandią w Gdańsku po rewelacyjnej walce padł dość niespodziewany remis 2:2. Taki rezultat rozbudził nadzieję na niezłą grę również przeciwko Francji w Dijon. "Biało-Czerwone" kolejny raz nie były faworytkami, bowiem Francuski są w ścisłej światowej czołówce.
Co ciekawe, sobotnie spotkanie było dopiero trzecim starciem pomiędzy tymi drużynami. Poprzednio dwukrotnie lepsze były właśnie rywalki (2:0 i 6:0). Nie inaczej sprawa rozwijała się także tym razem. Już w 20. minucie po wyśmienitym strzale głową na prowadzenie Francję wyprowadziła Marie-Antoinette Katoto.
Polki jednak grały bez kompleksów i doprowadziły do remisu. W polu karnym do piłki po podaniu Tanji Pawollek dopadła Ewa Pajor. Napastniczka Barcelony w 29. minucie lekko skierowała piłkę w kierunku bramki, a niezbyt dobrze zachowała się Peyraud-Magnin. W ten sposób padł pierwszy w historii gol Polski w starciach z Francją. Było 1:1.
Z czasem jednak zawodniczki Laurenta Bonadeia przyśpieszały. Jeszcze przed przerwą zamieszanie w polu karnym Polek wykorzystała Sakina Karchaoui. Zawodniczka PSG z bliskiej odległości pokonała Kingę Szemik. Jeszcze przed przerwą drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymała Nadia Krezyman.
Polki w osłabieniu, Francja pokazała klasę. Niestety porażka
Druga połowa niewiele różniła się od pierwszej. Zawodniczki Niny Patalon rzadziej dochodziły do głosu, natomiast gospodynie zdawały się być pewne zwycięstwa i poczynały sobie z piłką coraz śmielej. W 59. minucie sędzina meczu wskazała na rzut karny dla rywalek. Do jedenastki podeszła Karchaoui i strzałem w lewy dolny róg podwyższyła prowadzenie na 3:1.
Nieco ponad 10 minut później z gola cieszyła się również Diani. Polki nie poradziły sobie z dośrodkowaniem kapitan kadry Francji. Piłka odbiła się od Zieniewicz, a to wykorzystała właśnie zawodniczka Lyonu, która z najbliższej odległości wpakowała piłkę do siatki. Było to trafienie na 4:1.
Ostatnie minuty przebiegały pod dyktando gospodyń, jednakże nie zagroziły poważniej naszej bramce. W ten sposób wygrały z Polską 4:1 i zaliczyły drugie zwycięstwo w tych kwalifikacjach.
Następny mecz Polki rozegrają 14 kwietnia z Irlandią. Do rewanżu dojdzie cztery dni później. Starcia te będą bardzo ważne w kontekście układu tabeli.















