Hajto wściekły do czerwoności. Oto powód. "Zaszufladkowane, polskie myślenie"
- My bronimy i bagatelizujemy błąd Bednarka w meczu z Albanią. Jeśli stałby tam młody piłkarz, już byśmy go skreślili - mówił zirytowany Tomasz Hajto w Futbol Cast. Według byłego reprezentanta potencjał niektórych nastoletnich polskich piłkarzy nie jest należycie wykorzystywany. - To jest kierunek myślenia naszego selekcjonera - dodaje.

Tuż po ogłoszeniu listy powołań na baraże mistrzostw świata wielu dziennikarzom i ekspertom brakowało na niej nazwiska Kacpra Potulskiego. W tym sezonie 18-latek rozegrał 25 potkań w barwach FSV Mainz 05. Strzelił w nich jednego gola (z Bayernem Monachium) i zanotował asystę.
W samej Bundeslidze obecnie polski defensor ma na koncie 12 meczów. To jednak nie wystarczyło, aby znalazł się w kadrze na play-offy. Potulski był obecny na zgrupowaniu reprezentacji U-21, gdzie rozegrał 90 minut przeciwko Armenii (2:1) w eliminacjach mistrzostw Europy.
Hajto nie wytrzymał. "My ich dołujemy"
Mimo to w kolejnym spotkaniu - z Czarnogórą na wyjeździe (1:0) - ani na moment nie podniósł się z ławki rezerwowych. - Co ma zrobić młody chłopak, jak on nawet u Jurka Brzęczka w drugim meczu siedział na ławce? Gra na Diaza, Oilise, a przegrywa z chłopakiem, który gra w Piaście Gliwice - mówi w Futbol Cast Tomasz Hajto, mając na myśli fakt, że z Czarnogórą nie grał Kacper Potulski, a Igor Drapiński.
Zdaniem eksperta 18-latek z Mainz spokojnie mógłby zawitać do dorosłej reprezentacji, skoro doświadczeni zawodnicy, tacy jak chociażby Jan Bednarek czy Matti Cash nadal popełniają błędy. - Oglądam Potulsiego w Bundeslidze i on broni, bo w tej lidze trzeba przede wszystkim bronić. I my nie bierzemy go pod uwagę, a cały czas mówimy, że chcemy coś budować obok Bednarka - którego sam chwaliłem - ale w reprezentacji błędy powielają się notorycznie - przyznał.
- My bronimy i bagatelizujemy błąd Bednarka w meczu z Albanią. Jeśli stałby tam młody piłkarz, już byśmy go skreślili i powiedzieli, że się nie nadaje. Jak tak patrzę, to to jest kierunek myślenia naszego selekcjonera - tłumaczy Hajto, który w pewnym momencie wypalił:
Jakie my mamy, jakieś zaszufladkowane polskie myślenie. My nie wyciągamy młodych do góry - jak Pietuszewskiego i Potulskiego - tylko my ich dołujemy.
Nie zabrakło również kilku słów nt. Oskara PIetuszewskiego, którego niektórzy obwiniają za porażkę ze Szwecją. Młody gwiazdor Porto rozegrał w finale baraży niecałe pół godziny.
- No sorry. Ktoś powiedział, że Pietuszewski ma być odpowiedzialny za porażkę ze Szwecją. Czy ten ktoś w ogóle się zna na piłce? Najlepiej, jakby zawód zmienił - grzmiał 61-krotny reprezentant Polski.














