Hajto nie mógł tego słuchać i wypalił. Bez wahania wskazał winnego. "Uczulałem"
Szerokim echem poniosły się niedawne baraże o kwalifikację na mistrzostwa świata w wykonaniu piłkarskiej reprezentacji Polski. W finale lepsi 3:2 okazali się Szwedzi, przez co kadra prowadzona przez Jana Urbana nie pojedzie na mundial. O tym, co wydarzyło się w Solnej "na chłodno" wypowiedział się Tomasz Hajto. Ten nie krył swojej opinii i wskazał, gdzie popełniono błąd.

Niestety nie tak marcowe zgrupowanie wyobrażała sobie piłkarska reprezentacja Polski. Kadra prowadzona przez Jana Urbana przystąpiła do walki o awans na nadchodzące mistrzostwa świata. By tego dokonać należało przejść przez baraże. W półfinale "Biało-Czerwoni" poradzili sobie z Albanią (2:1), dzięki czemu zameldowali się w finale.
W nim jednak lepsi 3:2 okazali się Szwedzi. W ten sposób to właśnie oni wybiorą się na mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. W Solnej Polacy grali naprawdę dobrze, jednakże zabrakło nieco szczęścia oraz znacznie lepszej gry w obronie. W końcu rywale wypracowali sobie trzy okazje i wszystkie wykorzystali.
Wokół meczu było bardzo głośno - szczególnie tuż po jego zakończeniu. Eksperci nie przestawali dyskutować, a w mediach pojawiały się coraz to nowsze opinie. Mimo upływu czasu spotkanie było także tematem ostatniego programu Cafe Futbol. Jednym z ekspertów był Tomasz Hajto. Ten wprost przyznał, że selekcjoner Polaków popełnił kilka błędów.
- Decyzje Urbana były błędne. Nie było balansu: mieliśmy trzech obrońców i Casha - w takich meczach tak się nie gra - tłumaczył.
Hajto wskazał winnego. "Uczulałem przed tym spotkaniem"
Elementem analizy było decydujące trafienie Szwedów. Wielu uważa, że błąd popełnił tam Kamil Grabara, który zbyt szybko i nieuważnie wznowił grę, przez co Szwedzi odzyskali piłkę jeszcze na naszej połowie. Hajto uważa, że taka prosta pomyłka była spowodowana, że klub golkipera zwyczajnie jest słaby na tle Bundesligi.
- Uczulałem przed tym spotkaniem i mówiłem: "Panowie, przemyślmy jeszcze raz Grabarę". On dostał w Wolfsburgu 57 bramek. Ten Wolfsburg na 90 procent spadnie z Bundesligi. Wiesz, jaki jesteś roztrzęsiony, kiedy dostajesz tyle bramek i popełniasz w ostatnim czasie dużo błędów? To, co on zrobił w 87. minucie, jest spowodowane sytuacją z klubu. Ogólnie to jest dobry bramkarz - mówił.
Mistrzostwa świata rozpoczną się 11 czerwca 2026 i potrwają nieco ponad miesiąc. Finał zaplanowany jest na 19 lipca. Jak już wspomnieliśmy, przegrana ze Szwecją oznacza, że Polacy po raz pierwszy od 12 lat nie pojadą na wielką imprezę. Wówczas zabrakło nas na mundialu w 2014 roku w Brazylii.
















