Głośno o tym, co Nawrocki zrobił po meczu Polaków. Jednoznaczna ocena. "Demonstracja"
Reprezentacja Polski nie bez problemów awansowała do finału baraży o mistrzostwa świata i na PGE Narodowym pokonała Albanię 2:1. Na Stadionie Narodowym mecz z wysokości trybun oglądał prezydent Karol Nawrocki. Co więcej, głowa państwa po spotkaniu pojawiła się w szatni biało-czerwonych. Prezydent ekspresyjnie wyraził swoje zadowolenie po wygranej, co odbiło się szerokim echem w mediach. Swoją opinię na ten temat wyraził również Zbigniew Boniek.

Wielu spodziewało się, że mecz z Albanią w półfinale baraży o tegoroczny mundial powinien być wyłącznie formalnością dla reprezentacji Polski. Rywale postawili jednak zdecydowanie trudniejsze warunki i w pewnym momencie wydawało się, że podopieczni Jana Urbana marzenia o mistrzostwach świata będą musieli odłożyć na kolejne cztery lata. Bo po pierwszej połowie to Albańczycy prowadzili na PGE Narodowym 1:0.
W drugiej odsłonie udało się jednak odwrócić losy spotkania i po bramkach Roberta Lewandowskiego oraz Piotra Zielińskiego Polacy wygrali 2:1 i we wtorek zagrają o spełnienie marzeń. W finale baraży zmierzą się ze Szwecją. Ulga i radość po zwycięstwie z Albanią była dostrzegalna w zasadzie u wszystkich piłkarzy reprezentacji. Radości nie ukrywał również prezydent Karol Nawrocki, który pojawił się w szatni Polaków po spotkaniu.
Boniek wprost o zachowaniu Nawrockiego. Ocena jest jednoznaczna
Nagranie z prezydentem, który cieszy się wraz z piłkarzami błyskawicznie rozeszło się w mediach społecznościowych i zebrało skrajne opinie. Niektórzy twierdzili, że to pozytywny widok, a inni krytykowali Nawrockiego za takie, a nie inne zachowanie. Opinię w tej kwestii wyraził również były reprezentant Polski, Zbigniew Boniek. W programie "Prawda Futbolu" stwierdził, że tak wielka radość po takim meczu niekoniecznie była potrzebna.
"Trochę się dziwię prezydentowi. Ten mecz to jest dopiero początek czegoś. Jak we wtorek nie wygramy i się nie zakwalifikujemy, to opinie na pewno będą negatywne. My też nie graliśmy dobrego meczu. Tak prawdę powiedziawszy, gdyby nie nieprawdopodobne zagranie Lewandowskiego, który w najważniejszej minucie zdobył bramkę i podał rękę reprezentacji… Patrząc na sytuację, to Albania nie może pogodzić się z porażką." - zauważył były prezes PZPN i dodał, jak on widziałby przemowę prezydenta po spotkaniu.
"Bardziej by mi pasowało, jakby pan prezydent wszedł i powiedział "panowie, piękna walka, dziękuję, że wygraliśmy ciężki mecz, robimy krok do przodu, za trzy dni macie następny mecz, także liczę na to, że wspólnie razem dobrze się spiszemy, trzymajcie się". Natomiast taka ostentacyjna demonstracja kto wygrał... Mnie to nie przekonało. Natomiast on ma pełne prawo do tego, to jest jego sprawa" - ocenił Boniek.















