Glik namaścił swojego następcę? Urban nie może tego przeoczyć. To brylant Ekstraklasy
Wszystko wskazuje na to, że 20 marca, czyli za okrągły miesiąc, Jan Urban ogłosi powołania na marcowe mecze reprezentacji Polski. Naszą kadrę czeka spotkanie z Albanią i - miejmy nadzieję - ze Szwecją lub Ukrainą. Powoli zaczął pukać do niej zawodnik, za którym niedawno wstawił się sam Kamil Glik. To 22-latek z predyspozycjami na naprawdę "duże granie".

26 marca na Stadionie Narodowym reprezentacja Polski zmierzy się z Albanią w półfinale baraży mistrzostw świata. W przypadku wygranej nasza kadra pięć dni później zagra przeciwko Ukrainie lub Szwecji na wyjeździe. Najprawdopodobniej w piątek 20 marca, dzień po rewanżowych spotkaniach 1/8 finału Ligi Europy i Ligi Konferencji,Jan Urban odkryje karty i ogłosi listę piłkarzy, którzy otrzymali powołania.
Z pewnością kibice Cracovii bardzo chcieliby, aby znalazło się na niej nazwisko Oskara Wójcika. I scenariusz ten wcale nie jest nierealny. Wręcz przeciwnie - wydaje się całkiem logiczny.
Brylant Ekstraklasy nie grał nawet w młodzieżówce. Glik apeluje do Urbana
Wójcik to środkowy obrońca mierzący 191 cm. Jest wychowankiem krakowskiego klubu. Dwa sezony temu pół roku spędził na wypożyczeniu w GKS-ie Katowice. Teraz to niepodważalny zawodnik podstawowej jedenastki. Luka Elsner praktycznie nie ściąga go z boiska.
W trwających rozgrywkach Wójcik rozegrał łącze do tej pory 22 spotkania, na murawie spędził niemal dwa tysiące minut. Od lipca, jeśli tylko pojawiał się we wyjściowym składzie, tylko dwukrotnie trener kazał mu zejść na ławkę rezerwowych. Oprócz tego młody defensor gra praktycznie wszystko. Nie widzieliśmy go jedynie w ostatniej kolejce w meczu przeciwko Jagiellonii Białystok (0:0), ponieważ pauzował za kartki.
Tylko od czerwca zeszłego roku wartość rynkowa 22-latka podskoczyła z 25 tys. do półtora miliona euro. Spokojnie można zaliczyć go do czołówki środkowych obrońców naszej ligi. Zarówno pod względem rynkowej wyceny, jak i również jakości, którą prezentuje na boisku. Wyróżnia się przede wszystkim jego atletyzm i przygotowanie fizyczne. Oskar Wójcik jest niesłychanie sprawny, elastyczny, szybki i twardy. I co najważniejsze, nie przeszkadza mu piłka przy nodze, co w przypadku wielu innych stoperów nie jest takie oczywiste.
Wystrzega się rażących błędów, czasami próbuje dłuższych zagrań. Jeśli już przytrafi mu się utrata futbolówki, zazwyczaj nadrabia swoimi warunkami i walecznością. Jego występy na żywo ze stadionu przy ul. Józefa Kałuży śledził Jan Urban. Selekcjoner pojawił się chociażby na spotkaniu z Motorem Lublin rozgrywanym w ramach 16. kolejki Ekstraklasy. Kto wie, być może szkoleniowcowi "Biało-Czerwonych" chodzi po głowie powołanie dla 22-latka.
Nawet jeśli teraz Wójcik nie dostanie szansy, w perspektywie kilku najbliższych zgrupowań powinien regularnie spoglądać na swój telefon i sprawdzać skrzynkę pocztową. Konkurencja jest jednak ogromna. O sile defensywy kadry stanowią obecnie przede wszystkim Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Jan Ziółkowski, Tomasz Kędziora czy Przemysław Wiśniewski. Ale czy 22-latek w formie na ten moment nie byłby lepszą opcją niż nowy zawodnik niepoukładanego jeszcze Widzewa?
Tak czy inaczej, fani Cracovii doradzają już Urbanowi, aby ten zainteresował się ich wychowankiem. Jednym głosem stwierdzili, że z obecnej drużyny to właśnie on najbardziej nadaje się do kadry.
Skalę talentu Wójcika zna także Kamil Glik. Po wyjazdowym meczu z Lechią Gdańsk (6 lutego, 1:1) jeden z internautów zaatakował młodego obrońcę "Pasów" w mediach społecznościowych. W jego obronie stanął właśnie 103-krotny, legendarny reprezentant Polski, który w odpowiedzi na obraźliwy wpis skomentował, że "niedługo będziesz (zwracając się do hejtera) przychodził oglądać go (Wójcika - przyp. red.) na Stadionie Narodowym". Trzy grosze dorzucił także Mateusz Klich. "Koszulka z nr 15 już czeka" - zaznaczył.
Zimą redakcje "Przeglądu Sportowego" i "Meczyki" informowały, że Oskarem Wójcikiem interesuje się Broendby. Ponoć Duńczycy byli gotowi zapłacić za Polaka trzy miliony euro, co jak na skalę Ekstraklasy i jego pozycję jest naprawdę imponującą kwotą. Ostatecznie do transferu nie doszło. Kontrakt 22-latka obowiązuje do 30 czerwca 2029 roku. "Oskar Wójcik jest odkryciem na miarę - być może - powołania wkrótce do reprezentacji Polski" - pisał z kolei o defensorze Przemysław Langier z naszej redakcji.
Ciekawostką jest fakt, że wychowanek Cracovii nigdy nie występował w młodzieżowych reprezentacjach Polski. Niewykluczone, że od razu czeka na niego ta pierwsza, seniorska. W piątkowy wieczór drużyna Luki Elsnera zagra na wyjeździe z Widzewem Łódź. W ciemno można zakładać, że zdrowy Oskar Wójcik pojawi się na murawie od pierwszej minuty.













![Górnik Zabrze - Raków Częstochowa. Gdzie i o której oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MHFX9UJ8HQ8X1-C401.webp)
