Fatalne wieści dla Urbana, spełnił się zły scenariusz. Reprezentant nie zdąży
Poniedziałek nie był najszczęśliwszym dniem dla selekcjonera Jana Urbana. Potwierdziły się dwie nieobecności na marcowym zgrupowaniu reprezentacji Polski. Do Adama Buksy na liście pechowców dołączył już piłkarz, o którego stan kibice martwili się od weekendu. Żaden cud medyczny się tutaj nie wydarzy, o wszystkim serwis Goal.pl poinformował menedżer Daniel Kaniewski. Do półfinału z Albanią został nieco ponad tydzień.

Wydarzenia z ostatnich godzin mogą martwić Jana Urbana. Selekcjoner w piątek 20 marca ogłosi kadrę na baraże do mistrzostw świata, a w ostatniej chwili musi szukać zastępców na dwóch pozycjach. Poniedziałek przyniósł fatalne informacje. Udinese poinformowało o kontuzji Adama Buksy.
"Doznał zerwania mięśnia płaszczkowatego łydki lewej nogi. Zawodnik rozpoczął rehabilitację. Będzie poddawany cotygodniowym badaniom i wróci po przerwie na mecze reprezentacji" - można było przeczytać w oświadczeniu. Tym samym w kwartecie snajperów obok Roberta Lewandowskiego, Krzysztofa Piątka i Karola Świderskiego pojawi się ktoś inny.
To nie był koniec fatalnych wieści z Włoch, bo w weekend urazu doznał również Łukasz Skorupski. Dokończył mecz Bologna - Sassuolo tylko dlatego z uwagi na to, że jego już wcześniej wykorzystała pięć zmian. Ma jego twarzy malował się grymas. Po ostatnim gwizdku sędziego usiadł na murawie, a za chwilę zszedł do szatni kulejąc.
Wątpliwości co do dyspozycyjności bramkarza na rozgrywkę o MŚ 2026 rozwiał w rozmowie z Goal.pl jego agent Daniel Kaniewski.
Nie ma niestety szans. Takie kontuzje to z reguły minimum kilka tygodni przerwy
- Niby dzisiaj (w poniedziałek - red.) jest troszkę lepiej, ale Łukasz wciąż jednak kuleje. Nie miał jeszcze badań, bo fachowcy stwierdzili, że w takim przypadku najlepiej je wykonać 48 godzin po odniesieniu urazu. Łukasz przejdzie badania we wtorek rano i wtedy będziemy dokładnie wiedzieć co się stało i jak długa przerwa go czeka. Mimo wszystko staramy się być dobrej myśli - dodał.
W półfinale barażu zagramy w czwartek 26 marca z Albanią w Warszawie. Jeśli wyeliminujemy podopiecznych Sylvinho, to w decydującej konfrontacji o bezpośredni awans zmierzymy się ze zwycięzcą meczu Ukraina - Szwecja. Spotkanie odbędzie się we wtorek 31 marca na wyjeździe (w obu przypadkach godzina 20:45).
Skorupski ma na koncie 20 meczów w kadrze. Po zakończeniu kariery reprezentacyjnej przez Wojciecha Szczęsnego został "jedynką" między słupkami. Robert Błoński z tvpsport.pl twierdzi, że najprawdopodobniej powołania na pozycji golkipera trafią do Kamila Grabary, Bartłomieja Drągowskiego, Mateusza Kochalskiego i Mateusza Lisa.
Z kolei Buksa zapisuje sobie 25 spotkań z orzełkiem na piersi. W zeszłym roku było ich 5, ale oprócz 74 minut w sparingu z Mołdawią był to niski wymiar czasowy - 4 minuty z Litwą, po 4 i 10 z Finlandią oraz 1 z Holandią.













