Dramatyczne wieści ws. Milika. Tuż po diagnozie komunikat z Włoch. To koniec
Zaledwie 34 minuty w tym sezonie na murawie spędził Arkadiusz Milik. Wszystko ze względu na liczne problemy zdrowotne. Wydaje się, że ten stan rzeczy nie ulegnie już zmianie, bowiem w środę klub poinformował, że zawodnik... ponownie nabawił się kontuzji. Zdaniem włoskich mediów kolejny uraz przechylił "czarę goryczy", a umowa Polaka z Juventusem zostanie rozwiązana.

Bardzo głośno w ostatnim czasie jest wokół Arkadiusza Milka. W końcu ten w grudniu 2025 po ponad rocznej przerwie związanej z kontuzją kolana wrócił na ławkę rezerwowych w Juventusie. Mimo to nie spędził na boisku nawet minuty, a po zaledwie dwóch spotkaniach w kadrze meczowej... złapał kolejny uraz - łydki.
Przez to kolejne miesiące spędził dochodząc do zdrowia. Przełom nastąpił w połowie marca. 32-latek powrócił do składu i w czterech meczach spędził na boisku całe 34 minuty. Spodziewano się, że będzie to koniec jego problemów. Tymczasem w środę pojawił się kolejny komunikat Juventusu.
Napastnik na wtorkowym treningu nabawił się naciągnięcia mięśnia dwugłowego uda. Według medialnych doniesień będzie to dla niego koniec sezonu, choć na oficjalną informację należy nieco poczekać. Tuż po przekazaniu diagnozy włoski "Tuttosport" przekazał, że kolejne problemy zawodnika mogą spotkać się ze sporymi konsekwencjami.
Włosi pewni swego, to definitywny koniec. "Ależ szkoda"
Wspomniane źródło przekazuje, że umowa Polaka z Juventusem zostanie rozwiązana po zakończeniu aktualnego sezonu. Obecny kontrakt obowiązuje do czerwca 2027 roku, lecz wiele wskazuje, że nie zostanie wypełniony. W artykule nie brakuje również kontrowersyjnej opinii, że napastnik udaje swoje urazy. Do tego dodano ironiczne podsumowanie.
- Klub i polski napastnik rozwiążą kontrakt po zakończeniu sezonu. W końcu trudno byłoby "udawać, że jest się zdrowym" do czerwca przyszłego roku. Ależ szkoda - czytamy.
Najbliższy mecz "Stara Dama" rozegra w niedzielę 19 kwietnia. Będzie to starcie w ramach 33. kolejki Serie A z Bologną. Pierwszy gwizdek zaplanowany jest na godz. 20:45.















