Dramatyczne sceny w obozie rywali Polaków. Selekcjoner jednak traci posadę
Mircea Lucescu nie jest już selekcjonerem reprezentacji Rumunii, z którą "Biało-Czerwoni" zagrają w jesiennych meczach Ligi Narodów. 80-letni szkoleniowiec przed dwoma dniami zasłabł w trakcie odprawy taktycznej i trafił do szpitala. Wcześniej jego zespół odpadł z rywalizacji o awans na mundial, ulegając w półfinałowym barażu 0:1 Turcji. Sukcesorem weterana ma zostać jeden z najlepszych piłkarzy świata lat 90.

Po porażce z Turcją rumuńską kadrę czekała jeszcze towarzyska potyczka ze Słowacją. W trakcie odprawy taktycznej przed tym spotkaniem Mircea Lucescu stracił przytomność. 80-latka natychmiast przetransportowano do szpitala.
- Jesteście szybsi niż napastnicy w mojej drużynie - miał rzucić do ratowników medycznych, kiedy ocknął się w karetce. Poczucie humoru nie zamazało mu jednak obrazu rzeczywistości. Wkrótce potem ogłosił, że odchodzi z funkcji selekcjonera.
Reprezentacja Rumunii czeka na nowego selekcjonera. Media: Stery kadry przejmie Gheorghe Hagi
Dwa dni po niepokojącym incydencie rumuńska federacja (FRF) wydała oficjalny komunikat, informując o zakończeniu misji przez Lucescu.
- Podjął wyzwanie i poświęcił wszystko dla Rumunii. Wykazał się bezgraniczną pasją i oddaniem. Dzięki swojemu niestrudzonemu wysiłkowi i poświęceniu, jakie okazywał w każdej chwili, udowodnił wszystkim, czym jest prawdziwa miłość do drużyny narodowej i piłki nożnej. Zyskał szacunek i wdzięczność wszystkich miłośników futbolu - powiedział prezes RFR, Razvan Burleanu, cytowany we wspomnianym komunikacie.
Lucescu nie odchodzi jednak na emeryturę. Jak tylko nabierze sił, obejmie w krajowej federacji jedno z prestiżowych stanowisk.
Była to jego druga kadencja w roli selekcjonera kadry. W 1984 roku po raz pierwszy w historii wprowadził reprezentację do finałów ME. Ponownie prowadził ją od sierpnia 2024 roku. Bilans gier tego okresu: 11 zwycięstw, remis i sześć porażek.
Rumuńskie media informują, że jego następcą zostanie Gheorghe Hagi, w latach 90. ubiegłego stulecia jeden z czołowych piłkarzy świata. Przydomek "Maradona Karpat" nie wymaga komentarza.
Rumunia to rywal Polski w najbliższej edycji Ligi Narodów. Po spadku do dywizji B zagramy w grupie również z Bośnią i Hercegowiną oraz... Szwecją.












