Donald Tusk ogłasza ws. cen paliw, a potem taka przestroga. Jest pełen obaw
Czwartkowy wieczór w polskim sporcie będzie zdominowany przez wydarzenia na PGE Narodowym. Reprezentacja Polski o godzinie 20:45 rozpocznie bój z Albanią w półfinale baraży o mistrzostwa świata. O przeczucia przed niebywale ważną rywalizacją został zapytany premier polskiego rządu, Donald Tusk. Polityk nie ukrywał, że spodziewa się trudnego meczu i przestrzegł biało-czerwonych fanów.

Emocje będą rosły z każdą godziną oczekiwania na starcie reprezentacji Polski w półfinale baraży o tegoroczne mistrzostwa świata. Stawka rywalizacji z Albanią jest ogromna, bo ewentualna wygrana utrzymuje biało-czerwonych przy marzeniach o wyjeździe na mundial. Porażka bezpowrotnie zamyka drużynie drogę na ten wielki turniej. Piłkarze i sztab szkoleniowy wiedzą, że nie będzie to tak proste zadanie, jakiego można oczekiwać.
Albania jest bowiem zespołem, który potrafi napsuć krwi faworytom, a co więcej, potrafi sprawiać niespodzianki. Warto również przypomnieć, że ostatnie spotkanie pomiędzy Polską, a Albanią właśnie, zakończyło się zwycięstwem zespołu z Bałkanów 2:0. Podopieczni Jana Urbana muszą więc liczyć się z dużym oporem ze strony rywala i być przygotowani na trudne spotkanie na PGE Narodowym.
Donald Tusk przestrzega polskich kibiców. Wymowne słowa o reprezentacji Polski
O tym, jak ważne będzie to spotkanie świadczy również fakt, że podczas istotnej konferencji prasowej premiera Donalda Tuska dotyczącej rosnących cen paliw, nie zabrakło pytania o czwartkową rywalizację. Prezes Rady Ministrów nie pojawi się na stadionie, gdyż będzie w trakcie lub tuż po nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów, na którym zapadną decyzje dotyczące cen paliw. "Uważam piłkę nożną za kwestię poważną. Mam serce pełne obaw, że będziemy głosować w tym czasie w Sejmie. Bolesne" - powiedział polityk.
Premier nie był skory do wypowiedzenia się na temat wyniku czwartkowego spotkania, ale w swojej wypowiedzi przestrzegł fanów przed zbyt optymistycznym podejściem do potyczki z Albanią. "Wynik? Nie wiem. Będą trzymał kciuki. Jak politycy zaczynają prognozować wyniki w sporcie, to przeważnie jest odwrotnie" - stwierdził Tusk.
"Przestrzegam przed łatwym optymizmem, przez długie lata wydawało się, że Albania to wymarzony przeciwnik dla każdego. Ci, którzy znają się trochę na piłce, wiedzą, że Albania to jest bardzo wymagający przeciwnik" - zauważył premier. Nadmienił jednocześnie, że liczy na zwycięstwo, bo chciałby zobaczyć biało-czerwonych na tegorocznych mistrzostwach świata.
Zobacz również:
















