Czas decyzji Urbana, gra o wielką stawkę. Tak może wyglądać skład na mecz Szwecja - Polska
Selekcjoner Jan Urban przed dzisiejszym meczem ze Szwecją może liczyć na pełen komfort. Wszyscy zawodnicy, których powołał, są do jego dyspozycji, a do kadry wraca także zawieszony za kartki w spotkaniu z Albanią Nicola Zalewski. - On zagra ze Szwecją - zadeklarował na dzień przed meczem trener reprezentacji Polski. A wątpliwości personalne co do składu "Biało-Czerwonych" na finał baraży są raczej niewielkie.

- Oczywistym jest, że nie zdradzę, jaki mam pomysł na Nicolę w jutrzejszym meczu, natomiast jedno mogę powiedzieć wprost: on zagra ze Szwecją. Nie możemy sobie pozwolić na nieskorzystanie z piłkarza o takiej jakości i gdyby nie był zawieszony za kartki, na pewno zagrałby też z Albanią - mówił na przedmeczowej konferencji prasowej Jan Urban, pytany wprost o Nicolę Zalewskiego.
A zawodników pewnych miejsca w wyjściowym składzie obok niego nie brakuje. Do tego grona zaliczyć bowiem należy także: Kamila Grabarę, Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora, Matty'ego Casha, Piotra Zielińskiego, Sebastiana Szymańskiego, Jakuba Kamińskiego oraz Roberta Lewandowskiego. Taka interpretacja rzeczywistości pozostawia tylko dwa wakaty w jedenastce. I to tu największe dylematy może mieć przed bojem na Strawberry Arena w Solnie Jan Urban.
Mecz Szwecja - Polska. Jaki skład pośle w bój trener Jan Urban?
Trudno spodziewać się, by nasz selekcjoner zrezygnował ze swojego sztandarowego ustawienia z trójką stoperów, choć formacja 1-4-4-2 zdała egzamin w drugiej połowie półfinałowego starcia z Albanią. Jej zastosowanie znów jawi się jednak tylko jako rozwiązanie, które może zostać użyte podczas meczu niczym as wyciągnięty z rękawa.
W trzyosobowym bloku obronnym pod znakiem zapytania stanęła pozycja Tomasz Kędziory, którego zastąpić może Przemysław Wiśniewski. I wydaje się to bardzo realną opcją.
W układzie linii pomocy sporo zależeć będzie od tego, na jakiej pozycji Jan Urban widzi od pierwszej minuty Nicolę Zalewskiego, co bezpośrednio wpłynie na resztę układanki.
Jeśli piłkarz Atalanty zagra na "dziesiątce", miejsce na lewym wahadle zachować może Michał Skóraś lub przesunięty zostanie na nie Jakub Kamiński. Wówczas Zalewski mógłby operować za plecami Roberta Lewandowskiego u boku Oskara Pietuszewskiego lub Sebastiana Szymańskiego. Wydaje się jednak, że nie po to Urban przez tyle spotkań budował odpowiednie zgranie na linii "Kamyk" - "Lewy", by teraz, w - jak sam podkreśla - najważniejszym meczu w swojej karierze, nie próbować z niego skorzystać. A w roli ofensywnego pomocnika najlepiej czuje się także wspomniany Nicola Zalewski.
Prowadzi to do wniosku, że w porównaniu do starcia z Albanią, we wtorek czekać nas będą tylko dwie zmiany personalne. Przemysław Wiśniewski wystąpi w miejsce Tomasza Kędziory, a Nicola Zalewski wygryzie Filipa Rózgę. Oskar Pietuszewski znów będzie natomiast naszym jokerem, który może wnieść sporo ożywienia z ławki rezerwowych, odwracając losy spotkania.
O tym, jakie decyzje podejmie ostatecznie trener Jan Urban, przekonamy się już wieczorem. A właśnie od nich będą zależeć losy naszego awansu na mistrzostwa świata.
Proponowany skład "Biało-Czerwonych" na mecz Szwecja - Polska
Grabara - Wiśniewski, Bednarek, Kiwior - Cash, Zieliński, Szymański, Skóraś - Kamiński, Zalewski - Lewandowski
Z Solnej - Tomasz Brożek












