Chciał grać dla Polski, wybrał Rosję. Decyzja PZPN-u była bezlitosna
W historii reprezentacji Polski przewinęło się wielu naturalizowanych piłkarzy. Obecnie trend na "wyszukiwanie" nowych sił dla Biało-Czerwonych jest w odwodzie, ale jakiś czas temu na radar PZPN-u trafił utalentowany Brazylijczyk - Kady Borges Malinowski. Rozpoczął on nawet proces renaturalizacji, jednak wszystko przekreśliła jego kontrowersyjna decyzja. W odpowiedzi na nią zdecydowano się zrezygnować z gracza o polskich korzeniach. Powód był konkretny.

W przeciwieństwie do drużyny narodowej za czasów śp. Franciszka Smudy, obecnie w reprezentacji Polski niewielu jest piłkarzy naturalizowanych. W świetle przepisów FIFA jedynie Matty Cash z regularnie grających w kadrze zawodników przeszedł ten proces, a obywatelstwo polskie otrzymał w 2021 roku.
Brazylijczyk chciał grać dla Polski. Uruchomiono całą procedurę
Mimo że trend jest w odwrocie, PZPN trzyma rękę na pulsie i monitoruje wielu piłkarzy, którzy z uwagi na polskie korzenie mogliby zasilić szeregi kadry Jana Urbana. Swego czasu do ekipy Biało-Czerwonych przymierzany był Kady Borges Malinowski.
Urodzony w Brazylii ofensywny pomocnik znalazł się w orbicie zainteresowań PZPN-u w 2022 roku. Sam deklarował wówczas, że rozważa reprezentowanie Polski. Dziadek zawodnika pochodził znad Wisły, w związku z czym przymierzano go do naszej kadry.
Niemcy zaskoczeni, pierwsza taka sytuacja w historii. Prezydent aż zareagował
W tym samym roku ruszyła procedura naturalizacyjna dla Brazylijczyka, o czym informowały media. Mógł on również reprezentować Azerbejdżan, o co pytany był zresztą w wywiadach. Musiałby jednak poczekać kilka lat.
Pięć lat to długi okres, nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Grać w reprezentacji Azerbejdżanu będzie dla mnie zaszczytem, ale szczerze mówiąc, mam też opcję gry dla Polski, toczyły się już dyskusje w tym kierunku.
Miał grać dla Polski, obrał kierunek na Rosję. Definitywny koniec
Ostatecznie drogę do reprezentacji Polski definitywnie zamknęła mu kontrowersyjna z naszej perspektywy decyzja transferowa. W styczniu 2023 roku przeniósł się on z Karabacha do rosyjskiego Krasnodaru. A jako że od lutego 2022 roku trwała wojna na Ukrainie, decyzja PZPN-u była bezlitosna. Gra dla rosyjskich klubów była potępiana, w związku z czym szansa przepadła.
Polacy grający dla rosyjskich klubów po wybuchu wojny masowo uciekali z kraju Putina - jak choćby Grzegorz Krychowiak. Rozwiązywali oni kontrakty, co mogło być motywowane obawą o własne zdrowie i życie, jak również wyrazem buntu przeciwko działaniom Rosji na arenie międzynarodowej.
Na opuszczenie kraju rządzonego przez Władimira Putina nie zdecydował się jednak Maciej Rybus, w związku z czym w Polsce stał się persona non grata. Co więcej, rosyjskie media często wykorzystywały go jako element tamtejszej propagandy.
Malinowski spędził w Krasnodarze półtora sezonu, po czym przeniósł się do węgierskiego Ferencvarosu. Szansa na grę dla Polski w tym czasie bezpowrotnie uciekła. Dopiero po powrocie do Karabacha, który nastąpił w lutym 2025 roku. 30-letni obecnie ofensywny pomocnik po słabszym okresie "odbił się" piłkarsko i sięgnął po drugie w karierze mistrzostwo Azerbejdżanu.





![Porażka mistrzów świata w Lidze Narodów. Thriller w Osace [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1ZYY5LL61PF4-C401.webp)





