Cała Polska widziała, jak upokorzył Lewandowskiego. Boniek nie zamierzał milczeć
Choć od konfliktu między Robertem Lewandowskim a Michałem Probierzem minęło już kilka miesięcy, to wciąż jego echa wybrzmiewają w przestrzeni medialnej. Podczas niedawnego wywiadu temat ten po raz kolejny poruszył Zbigniew Boniek. Tym razem były prezes PZPN-u ujawnił przed kibicami ciekawe spostrzeżenia nt. dość nieprofesjonalnego zachowania poprzedniego selekcjonera reprezentacji Polski.

Tą aferą żyła cały kraj nad Wisłą. Podczas czerwcowego zgrupowania reprezentacji Polski doszło do sytuacji, której prawdopodobnie nie spodziewał się żaden kibic piłkarskiej reprezentacji Polski. Ówczesny selekcjoner Michał Probierz zdecydował się bowiem odebrać opaskę kapitańską Robertowi Lewandowskiemu, upokarzając go w ten sposób przed milionami rodaków. 37-latek nie pozostał dłużny, decydując się na zawieszenie swojej kariery reprezentacyjnej.
Ostatecznie to jednak Probierz pożegnał się ze stanowiskiem selekcjonera, natomiast Lewandowski powrócił w szeregi "Biało-czerwonych", prowadzonych już przez Jana Urbana. Odzyskał on również status kapitana kadry narodowej.
Wydawać by się mogło, że tamte wydarzenia powoli rozmyją się wraz z upływem kolejnych miesięcy. Nic bardziej mylnego. Co jakiś czas polskie środowisko piłkarskie znów wyciąga nieprzyjemnie wspomnienie na światło dzienne. Tuż przed zakończeniem roku sprawę ponownie skomentował Zbigniew Boniek.
Boniek naprawdę powiedział to o Probierzu. Te słowa usłyszał cały kraj
Były prezes PZPN-u wziął udział w rozmowie na kanale portalu "Meczyki". Tam po raz kolejny mogliśmy poznać kulisy afery, która na pewien czas zawładnęła polskim środowiskiem kibicowskim. Tym razem Boniek zdecydował się wyznać prawdę na temat nieprofesjonalnych zachowań Michała Probierza.
"Ta zmiana (selekcjonera red.) zrobiła dobrze polskiej piłce. Był taki okres, kiedy Michał (Probierz red.) zakochał się trochę sam w sobie. [...]. Uważam, że Michał popełnił błąd. Zrobił się bufonowaty kiedy został selekcjonerem. Otoczył się grupą ludzi. Ja mówiłem >>uważaj, to nie są ludzie, którzy Ci pomogą w tej pracy. To ludzie, którzy Cię pompują i dają uwierzyć, że jesteś wielki<<. Jak ktokolwiek powiedział coś innego, to był zły. [...]. Michał wszedł na jakiś dziwny poziom autokreacji. To co on zrobił z Robertem Lewandowskim. Żaden trener nie może się z >>pomnikiem<< sprzeczać. [...]. To nie był system na to, żeby pójść z reprezentacją dalej. [...]" - podsumował tę sytuację Zbigniew Boniek.
W swojej wypowiedzi były prezes PZPN-u przyznał również, że narracja o tym, jakoby Robert Lewandowski był absolutnie niechętny by wówczas dołączyć do kadry, była nie do końca prawdziwa. Z jego słów wynika bowiem, że to Michał Probierz nie chciał w swoich szeregach ikonicznego reprezentanta. W ten sposób były selekcjoner miał wykorzystać owiany złą sławą telefon od Lewandowskiego, aby pozbawić go funkcji kapitana reprezentacji. Później jednak zdał sobie sprawę z wagi swojego błędu, kończąc tym samym przygodę z posadą selekcjonera "Biało-Czerwonych".











