Były selekcjoner zobaczył występ Polaków. Nie mógł milczeć. Te słowa pójdą w świat
Reprezentacja Polski przebrnęła przez pierwszą część barażów o udział w mistrzostwach świata 2026. Biało-Czerwoni w półfinałowym meczu w Warszawie wygrali z Albańczykami 2:1. Dzięki temu we wtorkowym finale zagrali ze Szwedami pod Sztokholmem. W tym niestety przegrali 2:3 i nie zagrają na mundialu. Mimo tego nastroje są dość optymistyczne. - Ta reprezentacja jest w stanie pokazywać naprawdę dobry futbol - ocenił Jerzy Engel w rozmowie z "WP SportoweFakty".

Jan Urban przed półfinałowym meczem z Albanią na PGE Narodowym w Warszawie przyznawał wprost, że to jego najważniejsze spotkanie w całej trenerskiej karierze. Jasne było jednak, że jeśli Biało-Czerwoni wygrają z rywalami w stolicy naszego kraju, priorytet nieco się zmieni.
Tak też się stało. Polacy wygrali z Albańczykami 2:1, a to sprawiło, że zapewnili sobie prawo gry w finale barażów. W drugim meczu naszej ścieżki Szwedzi z dużym spokojem pokonali w Hiszpanii Ukrainę 3:1. Taki wynik dał Skandynawom awans do finału, w którym zagrali z Polakami.
Jerzy Engel ocenił występ Polaków. Jasny wniosek
Mecz tym razem odbywał się w Solnej pod Sztokholmem na hybrydowej murawie. Biało-Czerwoni nie podchodzili do niego w roli faworytów. Niestety ostatecznie przewidywania ekspertów się sprawdzili. Polacy przegrali 2:3 i mimo naprawdę niezłej dla oka gry, nie pojadą na mundial.
- W takim meczu jak ten, to że gra się dobrze, czy że gra się ładnie, nie jest najważniejsze. W takim meczu trzeba zagrać skutecznie. I to jest ten najważniejszy wniosek. Nie możemy mówić, że byliśmy lepsi w utrzymaniu się przy piłce, że lepiej dryblowaliśmy, że lepiej układaliśmy grę… Liczy się to, co jest w bramce i niestety Szwedzi byli w tym meczu sprytniejsi - ocenił Jerzy Engel dla "WP SportoweFakty".
- Przede wszystkim zabrakło skutecznej gry w obronie. Bardzo trudno jest wygrać mecz, gdy traci się trzy bramki. Strzelić na arenie międzynarodowej, a zwłaszcza w takim meczu, cztery gole to nie lada sztuka. Od strony piłkarskiej to był naprawdę dobry mecz naszej reprezentacji. Jednak by stracić aż trzy gole ze Szwedami, to nie jest zespół, z którym powinniśmy stracić tyle bramek - dodał.
Były selekcjoner naszej kadry wlał jednak także nieco optymizmu. - Przede wszystkim ta drużyna prezentuje się coraz lepiej. Ok, przegraliśmy mecz, ale to się zdarza, przykro, że akurat nam się zdarzyło w takim momencie, ale ta reprezentacja jest coraz ciekawsza. Widać, że są zawodnicy coraz lepiej czujący się w tej kadrze - podsumował.











