Czerwcowe zgrupowanie reprezentacji Polski okazało się przełomowe. Zaczęło się od odebrania opaski kapitana Robertowi Lewandowskiemu i przekazanie jej Piotrowi Zielińskiemu. Była to osobista decyzja selekcjonera Michała Probierza. Ogromne zamieszanie z tym związane, jak również porażka w słabym stylu z Finlandią kosztowały Probierza posadę.
Dotychczasowy selekcjoner do dymisji podał się 12 czerwca. Przez ten czas w polskiej kadrze panowało "bezkrólewie", a Cezary Kulesza nie śpieszył się z podjęciem decyzji. Pomimo wielu doniesień prezes PZPN od początku brał pod uwagę polskiego szkoleniowca.
Plan A w postaci przechwycenia Macieja Skorży z japońskiej Urawy Red Diamonds nie wypalił. Kulesza musiał rozejrzeć się za takimi trenerami, którzy będą mieli chęć i możliwość rozpoczęcia pracy "z marszu". Ostateczny wybór padł na Jana Urbana. Były szkoleniowiec m.in. Legii Warszawa, Lecha Poznań, Śląska Wrocław i ostatnio Górnika Zabrze w środę został oficjalnie zaprezentowany jako nowy selekcjoner reprezentacji Polski.
"Biła od niego aura wybitnego piłkarza". Ciepłe słowa byłego kapitana reprezentacji Polski o nowym selekcjonerze
Jan Urban podczas swojej kariery trenerskiej pracował już w sztabie pierwszej reprezentacji narodowej. Miało to miejsce za kadencji Leo Beenhakkera, u którego Urban był jednym z asystentów. Z nowym selekcjonerem reprezentacji spotkał się wówczas ówczesny kapitan polskiej kadry Jacek Bąk.
- Biła od niego aura wybitnego piłkarza. Przekazywał nam cenne wskazówki. Już wtedy mogliśmy poznać się na jego warsztacie szkoleniowym. Późniejsze osiągnięcia to potwierdziły. Dlatego jako selekcjoner jest to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu - tak Urbana w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet ocenił Bąk.
To na niego czekaliśmy 35 dni. Kim jest nowy selekcjoner? Jego sukcesy robią wrażenie
Były kapitan reprezentacji Polski pokusił się o ocenę preferencji taktycznych nowego selekcjonera. Jest zwolennikiem zmiany taktyki reprezentacji, żeby ta "pasowała do naszej reprezentacji, a nie żeby była to taktyka modna czy po prostu taka, w której nie potrafimy grać".
Na dość długiej liście zarzutów podsumowujących kadencję Probierza jedną z najwyższych pozycji zajmuje wyżej już wspomniana afera z rolą kapitana zespołu. W tej kwestii Bąk jest jednomyślny.
Kapitanem powinien być Robert Lewandowski. To nie ulega żadnej wątpliwości. Piotr Zieliński? Na pewno nie widziałbym go w tej roli. Nie, nie, nie. Przywróćmy opaskę Lewandowskiemu i nie będzie żadnego problemu.
"Ta kadra ma obowiązek awansować na mistrzostwa"
Na łamach Przeglądu Sportowego Onet Bąk jednocześnie nieco bagatelizuje całe zamieszanie z opaską kapitana, wskazując na inne rzeczy, które w jego uznaniu są zdecydowanie istotniejsze. - Skupmy się na grze, na taktyce i na rozpracowywaniu rywali, a nie na tym, kto ma być kapitanem. Bo równie dobrze można by rzucić monetą i w ten sposób go wybrać. To nie jest najważniejsza kwestia do rozwiązania - podsumował Bąk.
Przed Urbanem bardzo trudna misja. Polska co prawda wciąż zachowuje szansę na awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Porażka w Finlandii jednak znacząco utrudniła to zadanie. Nowy selekcjoner zadebiutuje w wyjazdowym spotkaniu z Holandią, z którą Probierz miał okazję mierzyć się podczas ostatniego Euro. Pomimo skali trudności jaka czeka Urbana, Jacek Bąk jasno wskazuje, że dla takiej drużyny jak reprezentacja Polski awans na mundial jest obowiązkiem.
- Ta kadra ma obowiązek awansować na mistrzostwa. Wiadomo, że musiała nastąpić zmiana trenera, bo nie było innego wyjścia - ocenił były kapitan reprezentacji Polski.















