Burza w kadrze. Piłkarz nie przyjedzie na baraże. Sensacyjne wyznanie trenera
Wydawało się, że po ogłoszeniu kadrowych nominacji na baraże o mundial będziemy dyskutować przede wszystkim o piłkarzach, którzy pojawią się na zgrupowaniu reprezentacji. Niespodziewanie tzw. optykę rzeczy zmienił jedną wypowiedzią trener Jacek Magiera. - Sebastian Walukiewicz jesienią nie odebrał telefonu i nie oddzwonił do selekcjonera - oznajmił asystent szefa kadry. Agent 25-letniego zawodnika stanowczo zaprzecza takiej wersji zdarzeń.

Wśród piłkarzy powołanych na marcowe baraże znalazł się Bartosz Bereszyński. Jego obecność na liście wywołała zdumienie obserwatorów. Chodzi o piłkarza, który ma problem z regularną grą w US Palermo, występującym obecnie w Serie B.
Selekcjoner pominął za to Sebastiana Walukiewicza, który wciąż uchodzi za gracza perspektywicznego. Obecnie broni barw US Sassuolo. To już poziom Serie A.
Czy Urban dzwonił do Walukiewicza? Ktoś w tej sprawie mija się z prawdą. Piłkarz nie dostał powołania na baraże
- Sebastian Walukiewicz jesienią nie odebrał telefonu i nie oddzwonił do selekcjonera. Na dziś dla nas nie ma tematu. Zobaczymy, co zrobi z tym Sebastian. Być może oddzwoni i wytłumaczy, dlaczego tak się wydarzyło - oznajmił asystent selekcjonera Jacek Magiera w rozmowie z serwisem Meczyki.pl.
Podobną wersję zdarzeń przedstawia Jan Urban. Szef kadry miał dzwonić do 25-letniego defensora w listopadzie. Potrzebne było wówczas zastępstwo za kontuzjowanego Jana Bednarka.
- Otwarcie mówiłem, że nie był powoływany, bo nie było potrzeby na prawego obrońcę, a grał na tej pozycji w klubie - tłumaczył w piątek Urban w Kanale Sportowym. - Później sam się wypisał, kiedy ja chciałem, żeby przyjechał. Nie przyjechał, więc ja nikogo nie będę się prosił i dziękuję.
Zanim selekcjoner wypowiedział się na ten temat, do słów Magiery zdążył się odnieść agent Walukiewicza. Jest nim obecnie Tomasz Suwary. Całkowicie zaprzeczył temu, co mówią obaj szkoleniowcy.
"Nieprawda, że selekcjoner dzwonił do Sebastiana, to po pierwsze. Od momentu objęcia posady selekcjonera nigdy trener nie rozmawiał i nie kontaktował się z Walukiewiczem" - napisał Suwary na platformie X.
Kto mija się z prawdą w tej sprawie? Być może nikt. Ale wtedy musielibyśmy przyjąć, że... selekcjoner pomylił numer telefonu i dzwonił do kogoś innego. Jeśli ten mało prawdopodobny scenariusz nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, któraś ze stron publicznie rozgłasza nieprawdę.
Mecz Polska - Albania już w najbliższy czwartek na PGE Narodowym (20:45). Jeżeli "Biało-Czerwoni" wygrają półfinałowy baraż, pięć dni później o bezpośredni awans do finałów MŚ powalczą ze zwycięzcą meczu Ukraina - Szwecja. Spotkanie odbędzie się na obcym terenie.
Pełną listę selekcjonerskich nominacji znajdziesz TUTAJ.













