Boniek wydał werdykt. Dzień przed meczem ze Szwecją. Rozpętała się burza
Jeden mecz dzieli reprezentację Polski od awansu na mistrzostwa świata. Aby zagrać na nadchodzącym mundialu, "Biało-Czerwoni" we wtorkowy wieczór muszą pokonać Szwecję na wyjeździe. Dzień przed pierwszym gwizdkiem propozycję wyjściowego składu drużyny Jana Urbana przedstawił Zbigniew Boniek. Pod wpisem byłego szefa PZPN-u momentalnie zawrzało.

- Patrząc na statystyki, tam podobno już chyba ze 100 lat minęło, że nie wygraliśmy w meczu w Szwecji. Szwedzi po słabych eliminacjach, po zmianie trenera mieli tylko jedno okienko, gdzie zagrali dwa spotkania w różnych składach. Bodajże jeden zawodnik tylko zagrał w tych dwóch spotkaniach. Można by powiedzieć, że trener zrobił sobie przegląd zawodników, jakich ma do dyspozycji. Natomiast zwycięstwo z Ukrainą... oni są na pewno na wielkiej, wielkiej fali pozytywnej, bo wiedzą, że grają u siebie, wiedzą, co się stało w eliminacjach, a i tak mają szansę, żeby pojechać na mundial - mówił Jan Urban na konferencji prasowej po pokonaniu 2:1 Albanii na Stadionie Narodowym.
Teraz zadanie będzie jeszcze trudniejsze. O udział w turnieju reprezentacja Polski na Strawberry Arena powalczy ze Szwedami. Spotkanie rozpocznie się we wtorek o godz. 20:45.
Polska walczy o mundial, a tu taki wpis Bońka. Jest przekaz do Urbana
Na jaką wyjściową jedenastkę zdecyduje się Jan Urban? Wiele wskazuje na to, że od pierwszej minuty na murawie nie zobaczymy już Filipa Rózgi. Wraca Nicola Zalewski, który nie mógł zagrać z Albanią ze względu na kartki. Najprawdopodobniej to zawodnik Atalanty wskoczy do składu. Znaki zapytania pojawiają się również w linii obrony i pomocy.
Swoim zestawieniem za pośrednictwem mediów społecznościowych pochwalił się Zbigniew Boniek. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej jedenastkę na Szwecję widzi w następujący sposób:
- Kamil Grabara - Matty Cash, Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Jakub Kiwior, Michał Skóraś - Piotr Zieliński, Sebastian Szymański - Jakub Kamiński, Nicola Zalewski - Robert Lewandowski.
"Tak to widzę i do zobaczenia do jutra" - spuentował.
W ten sposób Boniek zamienił tylko Rózgę z Zalewskim. Oprócz tego skład prezentuje się identycznie jak ten, który rozpoczął mecz z Albanią. W komentarzach internauci zwracali uwagę m.in. na brak Oskara Pietuszewskiego, zamianę Kędziory z Wiśniewskim, który w starciu ze Szwecją mógłby wykorzystać swoje atuty fizyczne czy nieobecność bardziej defensywnego pomocnika. "Skóraś i Cash bez formy". "Skóraś? Prezesie, bądźmy poważni" - pisali inni kibice.
Mimo to - jak widać - legenda polskiej piłki popiera decyzje personalne Jana Urbana. Boniek zostawił nawet identyczny środek pola - złożony z Szymańskiego i Zielińskiego - którego zwolennikami nie są niektórzy eksperci.
- Sebastian Szymański i Piotr Zieliński jako defensywni pomocnicy? No to nie sprawdzi się z poważnym przeciwnikiem, nie oszukujmy się. W tym momencie mieliśmy to podane jak na tacy. Była tak wielka luka... nie było zawodnika, który zaasekurowałby cokolwiek na tym boisku - analizował Artur Wichniarek.














