Boniek ogłasza ws. Pietuszewskiego. A jednak. Dwa dni przed powołaniami
W ostatnich tygodniach nie tylko cała Polska, ale i cała Portugalia mówi o Oskarze Pietuszewskim. Wychowanek Jagiellonii Białystok "z drzwiami i futryną" wszedł do drużyny FC Porto. Czy w takiej sytuacji 17-latek zostanie powołany przez Jana Urbana na marcowe baraże? Na to pytanie odpowiedział Zbigniew Boniek, który pokusił się o szerszą analizę.

Oskar Pietuszewski nie mógł wyobrazić sobie lepszego debiutu w FC Porto. W ostatnim meczu przeciwko Moreirense znów trafił do siatki, a przy lepszej skuteczności spokojnie mógł zanotować hat-tricka. Tydzień wcześniej zakręcił w polu karnym Nicolasem Otamendim, po czym zdobył bramkę z Benfiką na wyjeździe.
Niemal w każdej kolejce 17-letni Polak bryluje techniką, szybkością i odwagą, w zaledwie dwa miesiące stał się bardzo ważnym elementem zespołu Francesco Farioliego. Na ten moment po dziewięciu występach ma już na koncie trzy gole i dwie asysty. Mało kto spodziewał się, że tak błyskawicznie podbije serca kibiców "Smoków".
Co z powołaniem dla Pietuszewskiego? Boniek nie ma wątpliwości
W takiej sytuacji kibice i wielu ekspertów od razu wydało werdykt: Pietuszewski powinien zostać powołany na marcowe baraże. Niektórzy widzą go we wyjściowej jedenastce. Tymczasem Jan Urban reaguje z dużym spokojem i chłodną głową: - Ja tak szybko się nie podniecam.
Jego przekaz dotyczący świetnej formy zawodnika Porto jest mocno wyważony. Nie wiadomo, czy ostatecznie nazwisko 17-latka znajdzie się na liście powołań, która ma zostać ogłoszona w piątek. Mimo wszystko zdaniem Zbigniewa Bońka tak właśnie się stanie.
- Spodziewam się, że tak - powiedział były szef PZPN w rozmowie ze Sport.pl, odpowiadając na pytanie dotyczące powołania dla Pietuszewskiego. - Gdyby jednak tego nie zrobił (Jan Urban - red.), nie byłbym w głębokim szoku. Sam kiedyś wchodziłem do pierwszej reprezentacji Polski, znam te emocje i wiem, jakie są bariery i skala trudności. Urban też zresztą przez to przeszedł - dodaje.
Boniek rozumie, dlaczego selekcjoner wypowiada się o Pietuszewskim akurat w taki sposób. - Dlatego rozumiem Urbana, że tonuje euforię mediów wobec Pietuszewskiego. Nie ma sensu nakładać na 17-latka dodatkowej presji. Z pewnością jednak Pietuszewski to jedno z największych objawień w polskiej piłce ostatniej dekady i selekcjoner może go nie tylko powołać, ale wręcz posłać do gry w podstawowej jedenastce. Zwłaszcza że Nicola Zalewski pauzuje za kartki. Nie wynośmy jednak Pietuszewskiego do rangi zbawiciela narodowej drużyny, bo to nie ma sensu. Nie jest dobre ani dla piłkarza, ani dla zespołu - podkreślił.
- Urban to doświadczony trener i jest tego świadomy. Dlatego wypowiada się na temat Pietuszewskiego rzeczowo i spokojnie - podsumował.















