Boniek nie miał zamiaru milczeć. Wymienił trzy nazwiska. Króciutko
Reprezentacja Polski rozpoczęła ostatnie w tym roku zgrupowanie remisem 1:1 z Holandią, który pozostawił poczucie niedosytu, choć dał nadzieję na korzystne rozstawienie w barażach. Mecz, którego przebieg idealnie przewidział, skomentował teraz w mediach społecznościowych Zbigniew Boniek. Wskazał nazwiska trzech zawodników, którzy jego zdaniem spisali się najlepiej na PGE Narodowym.

To ostatnie w tym roku zgrupowanie reprezentacji Polski, a zarazem kluczowy moment w walce o awans na mistrzostwa świata. Choć szanse "Biało-Czerwonych" przed końcowymi kolejkami eliminacji nie były duże, drużyna Jana Urbana przystępowała do meczu z Holandią z nadzieją, że uda się podtrzymać marzenia o bezpośrednim bilecie na mundial. Za nimi już spotkanie 9. kolejki, które - mimo dobrego występu - nie przyniosło jednak oczekiwanego przełomu.
Zbigniew Boniek przemówił po meczu Polska - Holandia. Padły trzy nazwiska
Polacy rozpoczęli starcie z dużą energią, od pierwszych minut narzucając wysokie tempo i kilkakrotnie zagrażając bramce rywali. Holendrzy przez dłuższy czas mieli problem z opanowaniem sytuacji, a pressing Biało-Czerwonych przynosił obiecujące akcje. Wynik otworzył jednak dopiero w 43. minucie Jakub Kamiński, wykorzystując dokładne podanie i precyzyjnym strzałem dając swojej drużynie prowadzenie. Na przerwę Polacy schodzili zadowoleni, świadomi, że wykonali solidną pracę. Niestety chwilę po wznowieniu gry Memphis Depay doprowadził do wyrównania, a mimo dalszej determinacji podopieczni Urbana nie zdołali ponownie przechylić szali na swoją stronę. Mecz zakończył się remisem 1:1, pozostawiając poczucie niedosytu.
Przebieg spotkania wyjątkowo trafnie przewidział Zbigniew Boniek, który jeszcze przed pierwszym gwizdkiem prognozował taki właśnie rezultat. Po końcowym gwizdku były prezes PZPN ponownie zabrał głos, pisząc na platformie X. "Szkoda. Przewidywałem 1-1, ale zasługiwaliśmy na więcej. Najlepsi? Kamiński, Kędziora, Ziółkowski. Reszta także bardzo pozytywnie" - napisał. Jego komentarz oddawał nastroje wielu kibiców - uznanie dla dobrej gry, ale też żal, że zabrakło odrobiny szczęścia i trzech punktów.
Przed "Biało-Czerwonyni" ostatni mecz eliminacji mistrzostw świata. W poniedziałek podopieczni Jana Urbana zmierzą się na wyjeździe z Maltą. Pierwszy gwizdek usłyszymy o godzinie 20.45. Relację "na żywo" z tego spotkania śledzić będzie można na stronie Interii. Serdecznie zapraszamy.













