Boniek nie gryzie się w język! "Oprócz umiejętności zabrakło nam klasy"
Atmosfera wokół piłkarskiej reprezentacji Polski daleka jest obecnie od ideału. Mimo najlepszego od 36 lat wyniku w mistrzostwach świata zespół jest krytykowany za styl, jaki zaprezentował w Katarze, a swoje zrobiły też pojawiające się w mediach informacje o rzekomej premii, jaką kadra miała otrzymać od rządu. Głos na temat całego zamieszania zabrał były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniew Boniek. "W życiu trzeba umieć wygrać i przegrać" - podsumował.

"Biało-Czerwoni" wygrali na mundialu tylko jeden mecz - przeciwko Arabii Saudyjskiej (2:0). Ten wynik oraz bezbramkowy remis w starciu z Meksykiem wystarczyły, by awansować do 1/8 finału mimo porażki z Argentyną (0:2). W fazie pucharowej na kadrę Czesława Michniewicza czekali obrońcy tytułu, Francuzi. Dali naszej drużynie lekcję gry, zwyciężając bez większego kłopotu 3:1.
Tuż po końcowym gwizdku tego starcia wokół polskiej drużyny atmosfera mocno się zagęściła. Już pomeczowe wypowiedzi Roberta Lewandowskiego i Piotra Zielińskiego, między wierszami dające do zrozumienia, że defensywny styl gry kadry nie przypadł im do gustu podgrzały temperaturę. Nerwowo było także podczas konferencji prasowej, gdy selekcjoner odgryzł się jednemu z dziennikarzy Interii, kąśliwie odpowiadając. "Zastanawiam się, proszę się nie obrazić, że redakcja wysyła pana na mistrzostwa świata i pan posługuje się tym, co powiedzieli inni, a nie jest pan w stanie, nie chce pan zadać swojego pytania" - mówił.
Zbigniew Boniek komentuje zamieszanie wokół kadry
Jakby tego było mało, pojawiły się informacje o rzekomej premii dla kadry, którą miała ona otrzymać od polskiego rządu. Serwis "Sportowefakty.wp.pl", który napisał o tym jako pierwszy donosił o 30 milionach złotych. Sprawa stała się głośna w całym kraju, a ostatecznie Mateusz Morawiecki przekazał, że żadnych, specjalnych środków dla drużyny narodowej nie będzie. Całe zamieszanie jedynie jeszcze bardziej pogorszyło jednak nastroje wokół "Biało-Czerwonych".
Głos na temat tego, co działo się w ostatnich dniach zabrał Zbigniew Boniek. Były prezes PZPN za pośrednictem Twittera nie szczędzi gorzkich słów.
- W życiu trzeba umieć wygrać i przegrać. Zajęliśmy po bardzo przeciętnej grze 9-16 miejsce - zaczął. - Teraz tylko kłótnie, podejrzenia i typowe polskie piekiełko. Oprócz umiejętności zabrakło nam klasy po przylocie, szkoda. Miłych wakacji panowie piłkarze - dodał, ikoną opuszczonego w dół kciuka wyrażając swoje niezadowolenie całą sytuacją.
Pogromcy Polaków w 1/8 finału o wejście do strefy medalowej zagrają z Holandią.








