Boniek demaskuje Santosa. Obnaża jego prawdziwą twarz. Te słowa będą Polaków boleć długo
Zbigniew Boniek skomentował zwolnienie Fernando Santosa z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. W programie "Prawa Futbolu" tym razem nie bawił się w dyplomację. Powiedział wprost, co myśli o grze kadry za kadencji Portugalczyka oraz o jego zachowaniu poza boiskiem. - W tym wszystkim czuliśmy się trochę tak, jakby traktował nas jak podludzi, jak podnaród - oznajmił niedawny prezes PZPN.

Spekulacje, które ruszyły natychmiast po zakończeniu niedzielnego meczu z Albanią (0-2), znalazły swój finał w środowe popołudnie. Fernando Santos został zdymisjonowany z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Jego umowa została rozwiązana za porozumieniem stron.
- Słuszny krok. Uważam, że nie było na co czekać. Mówiłem już wcześniej: "panowie, to nie jest taka łatwa grupa". To jest wyrównana grupa. Do tego doszła katastrofa w zrządzaniu drużyną i katastrofa pod względem taktycznym - powiedział Zbigniew Boniek w najnowszym wydaniu "Prawdy Futbolu".
Przyznał, że oglądał mecz z Albanią, ale... nie dostrzegł polskiej drużyny grającej w piłkę. Rozmowa z prowadzącym audycję Romanem Kołtoniem szybko zeszła jednak na kwestie pozaboiskowe.
Boniek o Santosie: W Polsce widzieliśmy niestety jego najgorszą stronę
- Jest mi szalenie przykro, bo ukrzyżować nie lubię nikogo - oznajmił honorowy prezes PZPN. - Santosa szanuję za to, co zrobił w Grecji i w Portugalii. My w Polsce widzieliśmy niestety jego najgorszą stronę. Również poza boiskiem. Te jego lekceważące zachowania na konferencjach prasowych. Ludzie inteligentni zawsze chcą dostosować się do nowej sytuacji i umieć się w niej znaleźć.
Czy Santosowi brakowało zatem inteligencji? Takie stwierdzenie nie pada wprost. Trudno jednak posądzać go o wzorową kulturę osobistą.
- Każdy trener może przegrywać, wygrywać. Ale my w tym wszystkim czuliśmy się trochę tak, jakby traktował nas jak podludzi, jak podnaród. Stał się człowiekiem gburowatym, który się nie uśmiechał, który się gdzieś tam schował w swoim pokoju, który nie odpowiadał na proste dzień dobry - wylicza Boniek.
- Zmiana trenera otworzy jakieś nowe perspektywy. Stworzy nowy nastrój, bardziej bojowy. Jeszcze parę miesięcy temu wydawało się, że jak trener, to tylko zagraniczny. Teraz? Jak trener, to tylko polski. W piłce wszystko zmienia się bardzo szybko - zauważył "Zibi".
Nazwisko nowego szefa kadry poznamy w przyszłym tygodniu. Szerzej na ten temat piszemy TUTAJ.
Kolejne mecze kwalifikacyjne Polska rozegra w październiku. Najpierw zmierzy się na wyjeździe z Wyspami Owczymi (12.10), później powalczy u siebie z Mołdawią (15.10). Batalia o finały Euro 2024 zakończy się domową konfrontacją z Czechami (17.11).
Aktualną sytuację w tabeli grupy E sprawdzisz TUTAJ.












