Błaszczykowski jednocznacznie ocenił kadrę Urbana. Tak podsumował grę Polaków
Piłkarze reprezentacji Polski z bólem oglądać będą nadchodzące mistrzostwa świata 2026, od których dzieliło ich naprawdę niewiele. Podopieczni trenera Jana Urbana ostatecznie polegli w Szwecji 2:3, a o przebieg ostatniego spotkania Polaków zapytany został w programie "Dzień Dobry TVN" Jakub Błaszczykowski. Były kapitan Polaków nie ukrywał, że wie, z czym mają do czynienia obecnie jego byli koledzy z kadry.

Kiedy Polacy pokonali Albanię na PGE Narodowym w pierwszym meczu barażowym do mistrzostw świata 2026, kibice Biało-czerwonych mieli nadzieję, że starcie ze Szwecją również zakończy się po myśli Jana Urbana i jego podopiecznych. Niestety stało się inaczej.
Bolesna porażka 2:3, po golu Victora Gyokeresa w samej końcówce spotkania sprawiła, że Polacy wracali ze Sztokholmu ze spuszczonymi głowami, a w szatni Biało-czerwonych przez długi czas panowała przejmująca cisza. Przegrane baraże MŚ 2026 jeszcze przez długi czas będą rozpamiętywane w naszym kraju, a teraz występ Polaków miał okazję skomentować były kapitan Biało-czerwonych, Jakub Błaszczykowski.
Jeden z najważniejszych piłkarzy w historii polskiej kadry był gościem "Dzień Dobry TVN", więc oprócz tematu meczu gwiazd "Galacticos Show", który odbędzie się pod koniec kwietnia prowadzący postanowili zapytać także o ostatni mecz kadry. Błaszczykowski nie ukrywa, że Polacy zagrali naprawdę dobrze, dlatego właśnie niedosyt jest większy.
Tak Błaszczykowski podsumował porażkę Polaków ze Szwecją. Jednoznacznie ocenił kadrę
- Zostaje duży niedosyt, bo naprawdę zagraliśmy bardzo dobre spotkanie i to też powoduje, że człowiek dodatkowo wie, że naprawdę ten mundial był bardzo blisko. Takie jest życie sportowca, przegrywa i wygrywa. Oczywiście dziś będziemy to rozpamiętywać i jest to ogromny żal. Tym bardziej że w ostatnim okresie z reguły jeździliśmy na mistrzostwa Europy czy mistrzostwa świata - rozpoczął były kapitan Biało-czerwonych.
Jako były piłkarz wiem, że ani dla chłopaków, ani dla nikogo nie jest to łatwa rzecz i ciężko to też przepracować. Cały czas im będę kibicował i ich wspierał
Brak awansu reprezentacji Polski na finały mistrzostw świata 2026 sprawia także, że zainteresowanie najważniejszą imprezą czterolecia będzie zdecydowanie mniejsze w naszych kraju. Godziny rozgrywania meczów w USA, Meksyku i Kanadzie sprawiają, że pierwsze z nich rozpoczynać się będą wieczorem czasu polskiego, a ostatnie kończyć nad ranem.














