Będzie gorąco na PGE Narodowym. Tego nie było od 12 lat, prawdziwy przełom
Kadra prowadzona przez Jana Urbana w piątkowy wieczór zmierzy się w kolejnym meczu eliminacji mistrzostw świata z Holandią. Stawką spotkania na PGE Narodowym będzie przedłużenie szans na wyjazd na przyszłoroczny mundial. Według informacji "sport.tvp.pl" piłkarze będą mogli liczyć na zagorzały doping kibiców. PZPN we współpracy ze stowarzyszeniem "To My Polacy" stworzyło specjalny sektor, który będzie odpowiedzialny za żywiołowy doping. Będzie to pierwsza taka sytuacja od wielu lat.

Już wieczorem wszystkie oczy będą skierowane na PGE Narodowy w Warszawie. Równo o godzinie 20:45 Włoch Maurizio Mariani rozpocznie potyczkę reprezentacji Polski z Holendrami, którzy już po tym spotkaniu mogą oficjalnie zagwarantować sobie awans na przyszłoroczny mundial. Gdyby jednak tak się nie stało, to szansę Polaków na zwycięstwo w grupie jest czysto teoretyczne. Wszystko przez przepaść w bilansie bramkowym, który w przypadku równej liczby punktów będzie premiował Holandię.
Nie oznacza to, że podopieczni Jana Urbana nie mają o co walczyć w piątek z Holandią, a także w poniedziałkowym wyjazdowym meczu z Maltą. Polacy są już bardzo blisko zapewnienia sobie udziału w marcowych barażach. Losowanie odbędzie się już 20 listopada, a rezultaty pozostałych spotkań eliminacyjnych mogą okazać się kluczowe. "Biało-czerwoni" wciąż mają szansę na pierwszy koszyk w barażach co daje nie tylko przywilej gry w półfinale na swoim obiekcie, jak również pozwala uniknąć m.in. reprezentacji Włoch.
Zmiany na PGE Narodowym. Po latach wróci zorganizowany doping
Po okresie gry na Stadionie Śląskim w Chorzowie narodowa kadra wraca na PGE Narodowy, który przez lata był określany jako jej "dom". Przyjazd Holendrów z pewnością zmobilizuję kibiców, by wypełnić do ostatniego miejsca największy obiekt w kraju. Swoją wizytę na stadionie zapowiedział również prezydent Karol Nawrocki. Nie jest to jednak koniec wieści na temat tego, co może nas czekać w piątkowy wieczór.
Za jedną z bramek na trybunach PGE Narodowego mają zasiąść "ultrasi", którzy będą odpowiedzialni za prowadzenie dopingu podczas spotkania z Holandią. Jak informuję "sport.tvp.pl" w specjalnym "młynie" może zasiąść 1500 osób. Na meczu można spodziewać się m.in. kibiców Górnika Zabrze, Jagiellonii Białystok, Lechii Gdańsk, ŁKS-u Łódź czy Śląska Wrocław. Cel jest jeden - wspólne wspieranie narodowej kadry.
Stanowi to pewien przełom, bo po raz ostatni tak zorganizowana grupa klubowych kibiców wspierających kadrę podczas domowego spotkania pojawiła się na stadionie w 2013 roku. Od tego momentu atmosfera podczas domowych spotkań kadry była mocno krytykowana. Na wyjazdach było znacznie lepiej, lecz nie było to w żaden sposób zorganizowane.
PZPN po latach zareagował na problem i nawiązał współpracę ze stowarzyszeniem "To My Polacy", które miało zmienić oblicze domowych spotkań reprezentacji Polski. Początki były blade, pomimo wielu starań doping nie przebił się na resztę trybun. Próbką możliwości kibiców był wyjazdowy mecz z Litwą. To właśnie w Kownie piłkarze otrzymali od kibiców solidny zastrzyk energii. Jak przedstawiciele stowarzyszenia przekonują, chcą przenieść atmosferę z Litwy na Warszawę.
Całe przedsięwzięcie będzie jednocześnie sprawdzianem dla polskich kibiców. PZPN z pewnością będzie bacznie monitorował zachowanie na trybunach, a każda forma niedozwolonego zachowania może skutkować nawet zakończeniem współpracy ze stowarzyszeniem "To My Polacy".
Mecz Polski z Holandią zostanie rozegrany 14 października o godz. 20:45 w Warszawie. Relację z tego spotkania będzie można śledzić na łamach serwisu Interia Sport.
Zobacz również:








![Guadalajara - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M2TWIRYL1G5DF-C401.webp)




