Bednarek pod ostrzałem, a tu takie słowa. Jest reakcja Borka. "Dyżurny gość do bicia"
Była 42. minuta meczu Polska - Albania w półfinale baraży mistrzostw świata 2026. Jeden z obrońców rywali posyła długie podanie za linię obrony. Piłkę chce przyjąć Jan Bednarek, który ostatecznie oddaje ją Arberowi Hoxha. Po kilku sekundach przegrywamy 0:1. - Jakie życie było dziś niesprawiedliwe - mówi Mateusz Borek nt. jednego z liderów kadry Jana Urbana.

Jan Bednarek przeżywa zdecydowanie najlepszy moment w swojej klubowej karierze. Po transferze z Southampton do FC Porto ewidentnie odżył. Dołączył do niego Jakub Kiwior. Nasi rodacy stworzyli "polski beton", który stanowi o sile defensywy zespołu Francesco Farioliego.
Na zgrupowanie reprezentacji Polski obaj przyjechali zdrowi, w doskonałej formie. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że to Bednarek był chwalony przez Portugalczyków jeszcze częściej niż jego młodszy kolega. Przed marcowymi barażami nie mogliśmy wyobrazić sobie lepszego scenariusza.
Zadumany Borek wskazał piłkarza. I wypalił: Niesprawiedliwe życie
Tymczasem w końcówce pierwszej połowy były piłkarz Lecha Poznań popełnił błąd, który drużynę Urbana kosztował gola. Będąc w formie, pewnym siebie, chciał przyjąć niewygodną piłkę posłaną z linii obrony rywala. Efekt był taki, że nie zdołał jej opanować. Do futbolówki dopadł Arber Hoxha, który ograłKamila Grabarę i strzelił do praktycznie pustej bramki. Nie pomogła też desperacka interwencja na wślizgu 29-latka.
O kilka refleksji po pomyłce Jana Bednarka w meczu z Albanią w wywiadzie dla Kanału Sportowego pokusił się Mateusz Borek. - Jakie życie było dziś niesprawiedliwe dla Bednarka - rozpoczął.
- Ten chłopak miał czas błędów, był takim dyżurnym gościem do bicia w mediach i przez kibiców. Jeszcze wychodził po meczach i - tak jak kiedyś Michał Żewłakow - brał na siebie wywiady pomeczowe po wszystkich klęskach, takich jak ta w Kiszyniowie z Mołdawią - tłumaczył.
Następnie popularny komentator wciąż zachwalał dotychczasową formę doświadczonego defensora. - I od półtora roku w reprezentacji grał bardzo dobrze, pewnie. Teraz idzie do Porto, defensywa praktycznie nie traci bramek. 18 razy grają z Kiwiorem na zero, wybierany kilka razy piłkarzem miesiąca, wszystko się zgadza - kontynuował.
- Wydaje się prosta piłka (w sytuacji bramkowej Albanii - red.) i... Bednarek ma problem, my mamy problem, drużyna ma problem, Urban ma problem. Trener liczył na doświadczenie - podsumował wątek defensora FC Porto.
W kolejnych fragmentach Mateusz Borek przeanalizował występy pozostałych reprezentantów Polski.














