Bednarek i Kiwior znów na ustach Portugalczyków. Wszystko przez to, co zrobili
FC Porto idzie jak burza przez rozgrywki ligi portugalskiej, nadal bez ani jednej porażki w tej kampanii. Duża w tym zasługa polskiego duetu środkowych obrońców - Jana Bednarka i Jakuba Kiwiora. W ostatnim meczu "Smoki" pokonały 3:1 Estrelę, a Portugalczycy mieli co oceniać w przypadku piłkarzy z Polski. Lepiej wypadł Jakub Kiwior, który zapracował na wyższą notę od swojego starszego kolegi z kadry.

Wspólna gra Jakuba Kiwiora i Jana Bednarka w barwach FC Porto to korzyści nie tylko dla ekipy "Smoków", ale również reprezentacji Polski. Duet biało-czerwonych zbiera dobre recenzje po kolejnych występach portugalskiej ekipy i nie mogło zabraknąć pochwał również po wygranej 3:1 z Estrelą, w ramach 14. kolejki ligi portugalskiej. Jedno zachowanie Jana Bednarka przyciągnęło jednak szczególną uwagę i rzuciło się cieniem na jego ocenie pomeczowej.
Nie da się ukryć, że Portugalczycy poznali się już dobrze na Bednarku i Kiwiorze i bardzo cenią ich grę, oczekując od nich naturalnie, że ci będą skałą w defensywie. Były zawodnik Southampton jednak zbyt ostro potraktował jednego ze swoich rywali, za co w 53. minucie otrzymał żółtą kartkę. To o tyle istotne, że tym samym wykluczył się z udziału w kolejnym meczu ligowym i otrzymał za to niższą ocenę meczową, bo jedynie 5.
- Fakt, że Tricolores postawili na mobilność w ataku, mógł nieco zaniepokoić Polaka, jednak nie odpuszczał i zawsze prezentował bardzo solidną formę. Otrzymał serię żółtych kartek (w sezonie - przyp. red.) i opuści wyjazd do Alverca - ocenia Bednarka "Abola".
Faktem jest, że defensywa Porto nie zachowała się najlepiej podczas wyrównującej bramki Estreli, jednak Bednarek i Kiwior nadrabiali, uczestnicząc aktywnie w ofensywnych akcjach swojej drużyny. Były obrońca Arsenalu za swój występ otrzymał z kolei notę 6.
- Kiwior (6) - Uważny na ruchy najbardziej ofensywnych graczy i silny w pojedynkach powietrznych - podsumowali krótko występ drugiego z Polaków dziennikarze "Abola".
Uczciwie przyznać jednak trzeba, że bramka stracona w meczu z Estrelą była dopiero 4. w rozgrywkach ligowych, a wyższą ocenę od Polaków otrzymał jedynie Francisco Moura, przy nazwisku którego widnieje 7.
Teraz przed ekipą "Smoków" spotkanie w 1/8 finału krajowego pucharu, gdzie podejmować będą Famalicao.
FC Porto niezmiennie zasiada w fotelu lidera ligi portugalskiej, mając na swoim koncie 40 punktów - o 5 oczek więcej od Sportingu.













