Baraże już za rogiem. Nadeszły wieści dla Jana Urbana. Chodzi o filar reprezentacji
W ostatnich dniach w Porto w kontekście polskich piłkarzy najczęściej pada jedno nazwisko - Pietuszewski. Naszym skrzydłowym w Portugalii są wprost zachwyceni, co sprawiło, że w pewnym sensie na dalszy plan zostali zepchnięci Jakub Kiwior i Jan Bednarek. Ten pierwszy ostatnio był kontuzjowany. Trener Francesco Farioli przekazał najnowsze wieści w jego sprawie.

Reprezentacje Polski za kilkadziesiąt dni czeka prawdopodobnie najważniejsza przerwa na mecze kadr narodowych w tym roku. W marcu drużyna prowadzona przez Jana Urbana powalczy bowiem o wymarzony awans na mistrzostwa świata, które już latem. Najpierw w Warszawie zagramy z Albanią.
Wygrana w tym spotkaniu sprawi, że Biało-Czerwonych czekać będzie mecz finałowy o awans z Ukrainą lub Szwecją. Jeśli uda się wygrać, nagrodą będzie udział w piłkarskim mundialu i pewnie ten turniej wówczas zyskałby miano "najważniejszej przerwy". Najpierw trzeba jednak wykonać dwa bardzo trudne kroki.
Kiwior gotowy do gry. Kolejna szansa dla Pietuszewskiego?
W ostatnich tygodniach Urban miał prawo poczuć pewien niepokój. Okazało się bowiem, że kontuzji doznali dwaj piłkarze, których śmiało można nazwać filarami. Mowa o Mattym Cashu oraz Jakubie Kiwiorze. Ten pierwszy wrócił już do gry w niezłym stylu, a wieści ws. Kiwiora przekazał jego trener klubowy.
- Kiwior w ostatnich dniach trenował z drużyną, jest już w pełni wyleczony i gotowy na powrót do podstawowego składu lub grę w roli rezerwowego - przekazał krótko Francesco Farioli na konferencji prasowej przed piątkowym meczem 24. kolejki ligi portugalskiej z 11. w tabeli Aroucą.
Włoski szkoleniowiec przekazał także smutne wieści ws. Borjy Sainza. Hiszpan przeżywa bowiem rodzinną tragedię i w piątek ma być na pogrzebie jednej z najbliższych osób. To otwiera potencjalnie kolejną szansę na występ dla Oskara Pietuszewskiego, choć nie można wykluczyć, że bez tego Oskar również by zagrał.











