A jednak to prawda ws. Morawieckiego i Michniewicza. Jest potwierdzenie. "Zamieszanie"
Grzegorz Krychowiak po zakończeniu piłkarskiej kariery nie miał zamiaru usuwać się w cień - i znalazł na siebie nowy, interesujący pomysł, próbując swoich sił jako autor podcastu "W stylu Krychowiaka", działającego pod egidą RMF FM. 26 stycznia gościem "Krychy" w jego autorskim programie został były selekcjoner polskiej kadry Czesław Michniewicz - i podczas rozmowy szkoleniowiec wrócił m.in. do mundialu w Katarze i afery premiowej przyznając, że za zamieszanie z 2022 roku przepraszał go sam ówczesny premier Mateusz Morawiecki.

Grzegorz Krychowiak ma za sobą naprawdę bogatą piłkarską karierę - a w jego CV widnieją takie ekipy, jak choćby Girondins Bordeaux, Sevilla, PSG czy West Bromwich Albion. Do tego wszystkiego dochodzi oczywiście jeszcze równe 100 występów w reprezentacji Polski, w tym udział z "Biało-Czerwonymi" w pamiętnym Euro 2016.
"Krycha" jednak musiał kiedyś w końcu odwiesić buty na kołek - i stało się to pod koniec października ubiegłego roku. Były już futbolista nie zniknął jednak z radarów - i spróbował swoich sił jako podcaster i prowadzący autorskiego cyklu "W stylu Krychowiaka". W najnowszym odcinku programu, nadawanego pod egidą RMF FM, gościem 35-latka został Czesław Michniewicz.
Czesław Michniewicz wprost: Morawiecki przeprosił mnie po aferze premiowej
Były selekcjoner polskiej kadry podczas rozmowy w pewnej chwili powrócił do sprawy mundialu w Katarze i afery premiowej, która bez dwóch zdań miała znaczący wpływ na to, że po turnieju nie doszło do prolongaty umowy szkoleniowca z PZPN. Co ciekawe, jak przytoczył Michniewicz, za taki stan rzeczy miał go przeprosić ówczesny premier RP Mateusz Morawiecki.
Pierwotnie trener wrócił do wywiadu Morawieckiego dla "Żurnalisty": "Mówił [w wywiadzie], że ubolewał nad tym, iż wymyślił tę premię, że nie chciał zrobić nic złego, chciał bardziej zmotywować drużynę, ale że przez tę premię ja straciłem pracę".
Premier potem do mnie dzwonił, gdy się okazało, że mój kontrakt nie będzie przedłużony, przepraszał mnie za to całe zamieszanie
Następnie podczas dyskusji z Krychowiakiem postanowił on odsłonić nieco więcej kulis całego zamieszania. "Ja czy ty - nie jesteśmy niczemu winni w całej tej sytuacji. My nie wyciągnęliśmy ręki po tą premię, my nie prosiliśmy o tą premię. Premier wymyślił, że to będzie jakaś motywacja dla nas i stało się tak, jak się stało" - mówił.
Czesław Michniewicz wrócił też wspomnieniami do 22 grudnia 2022 roku - dnia, w którym otrzymał podczas rozmowy z przedstawicielami PZPN informację o zakończeniu współpracy. Jak wskazał, z Morawieckim udało mu się porozmawiać nazajutrz.
"[Mateusz Morawiecki mówił, że] próbował się wczoraj ze mną skontaktować, ale miałem wyłączony telefon, że chciał podziękować i przeprasza za to zamieszanie, że ta premia wpłynęła na pewno negatywnie na tę całą sytuację i przez nią straciłem pracę, choć uważa, że nie powinienem jej stracić. To było miłe" - skwitował 55-latek.
Czesław Michniewicz po przygodzie z kadrą pracował w krajach arabskich
Michniewicz po rozbracie z "Biało-Czerwonymi" pracował jeszcze w saudyjskim Abha FC - w którym zresztą przecięły się po raz kolejny jego drogi z Krychowiakiem, a następnie w marokańskim AS FAR Rabat. Obecnie pozostaje on bez zatrudnienia.












