A jednak. Lewandowski ogłasza ws. reprezentacji. Powiedział to przed kamerami
FC Barcelona w fenomenalnym stylu zameldowała się w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Na Camp Nou gospodarze pokonali Newcastle aż 7:2, autorem dwóch trafień był Robert Lewandowski. W pomeczowej rozmowie z Canal+Sport 37-latek wypowiedział się nt. samego starcia, ale jednocześnie nie ominął tematu swojej przyszłości w reprezentacji Polski.

W środowy wieczórRobert Lewandowski udowodnił, że w wieku 37 lat nadal spokojnie może rywalizować w fazie pucharowej Ligi Mistrzów. Nasz rodak strzelił dwa gole w rewanżowym spotkaniu z Newcastle United, przyczyniając się do efektownego triumfu Barcelony 7:2 i awansu do ćwierćfinału. W nim ekipę Hansiego Flicka czeka dwumecz z Atletico Madryt.
- W pierwszej połowie zabrakło nam chyba balansu żeby utrzymać piłkę, w obronie lepiej zagrać. Czuliśmy od pierwszych minut drugiej połowy, że mamy więcej przestrzeni, więcej czasu. W pierwszej połowie było zbyt wiele chaosu, chaotycznego biegania bez piłki, ale też z piłką. Wiadomo, że jak się pressuje to się pressuje na maksa, ale jak się ma piłkę to trzeba uspokoić i chyba tego zabrakło w pierwszej połowie - analizował szczegółowo Polak w wywiadzie dla Canal+Sport.
Lewandowski ogłasza. Chodzi o koniec w reprezentacji. Już wszystko jasne
Pod koniec rozmowy Michał Żyro zapytał napastnika Barcelony o nadchodzący mecz z Albanią w półfinale baraży do mistrzostw świata. - Czy ten mecz będzie jednym z najważniejszych w karierze? Wszyscy mówią, że ten wiek, że powinieneś może skończyć. Jeśli ktoś jest blisko końca, to bardzo mu zależy, żeby ten występ był idealny - pytał były piłkarz i obecny ekspert.
W odpowiedzi Lewandowski uciął wszelkie spekulacje, jakoby w ogóle myślał o zakończeniu reprezentacyjnej kariery w najbliższym czasie. - Nie mam takiego podejścia - że już mam wiek - to może być jeden z moich ostatnich meczów w reprezentacji Polski. Totalnie do tego tak nie podchodzę - powiedział wprost.
- Podchodzę do tego jak do półfinału baraży, który trzeba wygrać, później zagrać w finale i awansować na mistrzostwa świata. Nie mam innego podejścia, po co miałbym mieć inne podejście? (...) Awans to jest nasz cel i ja też idę w tym kierunku - podsumował.
W piątek o godz. 16:00 zostanie opublikowana lista powołań na marcowe baraże. W ciemno można strzelać, że znajdzie się na niej nazwisko najlepszego strzela w historii "Biało-Czerwonych". W tym sezonie ma na koncie łącznie 16 bramek w klubowych rozgrywkach.













