"Pieniądze są odłożone". Boniek rusza na pomoc polskiemu klubowi. Stawia warunek
Siła sentymentu to w futbolu w zasadzie stały fragment gry. Przypomniał o tym Zbigniew Boniek, składając publiczną deklarację przed półfinałem Pucharu Polski. Oznajmił, że funduje eleganckie garnitury dla całej ekipy Zawiszy Bydgoszcz, jeśli tylko w fazie półfinałowej jego były klub upora się z Górnikiem Zabrze. - Pieniądze to nie żaden problem, bo zostały już odłożone. Problem jest inny: znaleźć firmę, która na szybko uszyje 30 garniturów z emblematem - wyraził niepokój w rozmowie z TVP Sport.

Zbigniew Boniek to rodowity bydgoszczanin. Jest wychowankiem Zawiszy, którego barw bronił jeszcze jako nastolatek. Stare dzieje, lata 1973-75. Ale sentyment pozostał na zawsze.
Drużyna dowodzona obecnie przez trenera Adriana Stawskiego walczy w tym sezonie o awans do II ligi. Po 25 kolejkach jest liderem tabeli. Zameldowała się również w półfinale Pucharu Polski, gdzie trafiła na Górnika Zabrze.
Boniek pamięta o Zawiszy. Przed batalią o finał Pucharu Polski padła nietypowa deklaracja
- Powiedziałem, że jak Zawisza w półfinale pokona Górnika, to jestem gotowy sprezentować piłkarzom fajne garnitury, żeby pojechali na finał i wyglądali jak prawdziwy zespół. Pieniądze to nie żaden problem, bo zostały już odłożone. Problem jest inny: znaleźć firmę, która na szybko uszyje 30 garniturów z emblematem - mówił Boniek w rozmowie z TVP Sport.
- Na pewno Grzegorz Krychowiak by pomógł, ale to też nie jest takie łatwe uszyć na miarę garnitury 30 osobom. Wszystkim wydaje się, że to takie proste, ale wcale tak nie jest. Natomiast damy sobie z tym radę - dodał honorowy prezes PZPN.
Wiara w sukces była zatem ogromna już przed pierwszym gwizdkiem. Okazała się jednak nieuzasadniona. Obietnica pozostanie tylko sympatycznym gestem.
W 2014 roku piłkarze Zawiszy sięgnęli po Puchar i Superpuchar Polski. W drodze po końcowy triumf pokonali m.in. Górnika Zabrze. Bardziej utytułowanego rywala rozbili wówczas w ćwierćfinałowym dwumeczu 5:1.
Tym razem górą okazał się zespół z Górnego Śląska. Zabrzanie wygrali na obcym terenie 1:0. Jedyną bramkę zdobył w 32. minucie francuski pomocnik Yvan Ikia Dimi.
W drugim półfinale obecnej edycji PP (czwartek, 18:30) Raków Częstochowa zmierzy się z GKS-em Katowice. Każdy z finalistów otrzyma milion złotych. Na konto triumfatora wpłynie 5 mln zł.













