Niespodzianka w Pucharze Polski. Warszawianie odpadli z kopciuszkiem, nokaut w 115. minucie
W meczu 1/32 finału Pucharu Polski doszło do sensacyjnego rozstrzygnięcia. Gryf Słupsk, zespół grający na piątym poziomie rozgrywkowym, pokonał Polonię Warszawa, która przed rokiem dotarła do ćwierćfinału tych rozgrywek. Zwycięski gol padł po zamieszaniu w polu karnym i rzecz jasna wywołał wielką radość wśród lokalnych kibiców. - Biliśmy głową w mur - powiedział trener przegranych.

Mamy pierwszą dużą niespodziankę w tej edycji Pucharu Polski. Ćwierćfinalista z poprzedniego sezonu Polonia Warszawa poległa w 1/32 finału z Gryfem Słupsk. Tym samym stołeczny klub może pożegnać się z możliwością zagrania 2 maja 2026 r. na PGE Narodowym w uroczystym finale.
Można chyba nawet mówić o sensacji, bo katem "Czarnych Koszul" został Gryf Słupsk, który wiosną przeżywał smutek z powodu spadku z III do IV ligi. Gospodarze z piątego poziomu rozrywkowego pokonali dwukrotnego mistrza Polski grającego na zapleczu Ekstraklasy, nie przestraszyli się trzech szczebli różnicy.
Trener Mariusz Pawlak częściowo zastosował rotacje w składzie, ale na boisku i tak pojawili się tacy piłkarze jak chociażby Aleksander Buksa. Przyjezdni przeważali na przestrzeni 90 minut, ale nie potrafili pokonać dzielnej defensywy Gryfa. Doszło do dogrywki.
Polonia Warszawa za burtą Pucharu Polski. W poprzednim sezonie była o krok od półfinału
Gospodarze wyraźnie poszli w niej do przodu, wiedzieli że kurczowe bronienie się może nie wystarczyć. Stadion eksplodował radością w 117. minucie. Gryf miał rzut rożny, po nieudanym wybiciu jednego z defensorów Polonii piłka obiła poprzeczkę i wpadła pod nogi Daniela Piechowskiego, który nie pomylił się z bliskiej odległości. Uradowani zawodnicy podbiegli pod mały sektor za bramką, gdzie niedługo przybiegli do nich kibice z innych części obiektu.
Ten mecz to była dla nas wspaniała lekcja. Optycznie, w posiadaniu piłki Polonia miała dużą przewagę, ale my również potrafiliśmy stworzyć sobie z kontrataków kilka groźnych sytuacji. Wygrać z pierwszoligowcem, z Polonią Warszawa, to dla moich piłkarzy wielkie osiągnięcie i z pewnością zapisali się oni tym meczem na kartach historii naszego klubu
Zespół ze Słupska czekać więc będzie na losowanie 1/16 finału. Wiadomo też, że oczekiwanie na derby Warszawy przedłuży się do co najmniej 13 lat - ostatni raz "Czarne Koszule" zagrały z Legią 30 marca 2013 roku.










