Kuriozalne sceny w Pucharze Polski, ależ wpadka Lecha. Nie mogli w to uwierzyć
Lech Poznań w 1/16 finału Pucharu Polski mierzył się na wyjeździe z Gryfem Słupsk. "Kolejorz" wygrał 2:1, ale po spotkaniu zdecydowanie więcej mówi się o rywalach oraz kompromitującym zachowaniu zawodników gości w doliczonym czasie gry. Okazało się bowiem, że piłkarze Lecha niekoniecznie zapoznali się z przepisem o spalonym.

Lech Poznań w ostatnich dniach przeżywa trudniejszy czas. Zespół prowadzony przez Nielsa Frederiksena na ostatnie jedenaście meczów wygrał ledwie pięciokrotnie. Nie ma jednak żadnych wątpliwości, że największy minus pojawił się przy drużynie mistrzów Polski po ostatnim meczu Ligi Konferencji Europy.
W drugiej serii gier "Kolejorz" rywalizował na wyjeździe z gibraltarskim Lincol Red Imps. Oczywiste jest, że faworytem spotkania był zespół mistrza Polski. Niestety tym razem polski zespół poległ, a właściwie się skompromitował. Trudno bowiem ocenić inaczej porażkę 1:2 z takim rywalem.
Kuriozalne zachowanie Lecha. Jak to się wydarzyło?
Po porażce z ekipą z Gibraltaru przyszedł czas na prestiżowy polski klasyk. Ten nie stał na zbyt wysokim poziomie, a Lech zremisował z Legią w Warszawie 0:0. Trudno było w tym upatrywać poprawy nastrojów. Te miały przyjść po spotkaniu 1/16 finału Pucharu Polski z Gryfem Słupsk.
Mistrzowie Polski na wyjeździe ponownie byli oczywistym faworytem. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla Lecha, ale zdecydowanie więcej mówi się o akcji z końcówki meczu. Gryf rzucił wszystkie siły do ataku wraz z bramkarzem, który pobiegł w pole karne Lecha.
Piłkę przejęli jednak goście, którzy próbowali wyjść z kontrą, aby podwyższyć prowadzenie na 3:1. Akcję przeprowadzał wprowadzony z ławki Sammy Dudek. Młody Polak pędził z piłką w kierunku bramki. Obok niego biegł Gisli Thordarson. Przed dwójką z Poznania był jeden obrońca Gryfa, a Dudek podał do kolegi z zespołu, gdy ten był... na spalonym, co w tej sytuacji wydawało się praktycznie niemożliwe i trudno było wyobrazić sobie, że po tej akcji Lech nie podwyższy na 3:1.











