Dwa ciosy i nokaut w pięć minut. Cudowny gol ich dobił. Jagiellonia bezlitosna w Pucharze Polski
W 1/16 STS Pucharu Polski Miedź Legnica podejmowała Jagiellonię Białystok. Do przerwy w tym meczu utrzymywał się remis 1:1. Po zmianie stron goście byli już stron całkowicie dominującą. Gola na 2:1 w 70. minucie strzelili trochę "siłą woli", a zaledwie pięć minut później zdobyła bramkę, która podcięła gospodarzom skrzydła. Miedź nawiązała jeszcze kontakt w doliczonym czasie gry, ale było już za późno, aby doprowadzić do remisu.

Na pierwszego gola nie musieliśmy czekać zbyt długo. Goście z Białegostoku zdobyli go już w 11. minucie. Cezary Polak wpisał się na listę strzelców po podaniu Jesusa Imaza.
Miedź Legnica od razu rzuciła się do odrabiania strat. Po golu Jagiellonii wyprowadziła swój atak zakończony strzałem, ale właśnie ten ostatni akcent okazał się jej najsłabszym punktem.
Gospodarze doskonale wiedzieli, że Puchar Polski to znakomita okazja ku temu, aby mniejszy klub postawił się zdecydowanemu faworytowi i pokusił się o sprawienie wielkiej niespodzianki.
W 36. minucie Kamil Antonik przełożył wysiłek całej drużyny Miedzi Legnica na konkretny efekt w postaci gola na 1:1. Z obrazu gry można ocenić, że gospodarze zasługiwali na tego gola.
Jagiellonia w pierwszej połowie była drużyną lepszą piłkarsko, ale Miedź grała na bardzo wysokiej intensywności i właśnie dzięki temu udało się jej utrzymać remis do przerwy.
Druga połowa toczyła się długo zgodnie z oczekiwaniami. Jagiellonia miała przewagę na boisku. Nie potrafiła jednak przekuć jej w gola, który dałby jej prowadzenie.
Taki stan rzeczy utrzymywał się do 70. minuty. Właśnie wtedy goście zdobyli dość kuriozalnego gola. Jesus Imaz, będąc już w pozycji półleżącej, kopnął piłkę w kierunku pola bramkowego.
Tam futbolówka odbiła się od uda Lozano i wpadła do siatki. Miedź Legnica miała już tylko 20 minut, aby odwrócić losy ten rywalizacji.
Zaledwie 5 minut później gospodarze otrzymali kolejny cios. Sergio Lozano najpierw sam odebrał piłkę blisko pola karnego rywali, a następnie oddał fenomenalny strzał zza "szesnastki". Podwyższył na 3:1 i podciął skrzydła ambitnym piłkarzom "Miedzianki".
W doliczonym czasie gry Miedź Legnica zdobyła jeszcze gola na 2:3, ale było już za późno, aby marzyć o remisie. Spotkanie zakończyło się właśnie takim wynikiem i ostatecznie to Jagiellonię zobaczymy w 1/8 finału Pucharu Polski.











