Cezary Kulesza nie pojawi się na finale Pucharu Polski. Nagłe problemy prezesa PZPN-u
2 maja o godzinie 16:00 Górnik Zabrze i Raków Częstochowa stoczą bój w finale tegorocznej edycji Pucharu Polski. Okazuje się, że meczu tego nie będzie mógł obejrzeć na własne oczy prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza. Powód absencji głowy polskiego futbolu związany jest z odbywającym się niedawno Kongresem FIFA.

Po wyeliminowaniu Zawiszy Bydgoszcz oraz GKS-u Katowice, do tegorocznego finału Pucharu Polski awansowali dwaj ekstraklasowicze - Górnik Zabrze oraz Raków Częstochowa.
Już 2 maja o godzinie 16:00 PGE Narodowy wypełni się kibicami, którzy będą chcieli poznać ostateczne rozstrzygnięcie losów krajowego trofeum. Dla Zabrzan to niepowtarzalna okazja do zainkasowania pierwszego pucharu w XXI wieku. Z kolei zawodnicy z Częstochowy będą walczyć o trzeci puchar Polski w historii klubu.
Delegacja PZPN-u utknęła w Kanadzie. Kulesza nie zdąży na finał PP
Naturalnie spotkanie tak wysokiej rangi powinien na własne oczy obserwować prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza. Okazuje się jednak, że głowa rodzimego futbolu najprawdopodobniej nie pojawi się na PGE Narodowym w momencie rozgrywania finału.
Informacje te przekazał Adam Sławiński. Okazuje się, że delegacja PZPN-u, która uczestniczyła na odbywającym się niedawno Kongresie FIFA, napotkała nieprzewidziane przeszkody.
- Prezes Cezary Kulesza, Adam Kaźmierczak oraz Łukasz Wachowski z powodu opóźnień na lotnisku w Vancouver nie dotrą na czas do Polski i nie będą obecni na finale Pucharu Polski. Delegacja PZPN była już w samolocie, który oczekiwał na start. Wówczas otrzymali informację, że jeden z samolotów musiał zawrócić z powodu usterki mechanicznej. Z tego powodu na dłuższy czas został wstrzymany ruch na pasie startowym, z którego miał wylecieć samolot do Toronto z przedstawicielami PZPN - przekazał dziennikarz portalu "Kanał Sportowy".
Te informacje potwierdził chwilę później portal "Meczyki.pl", który skontaktował się w tej sprawie z Dyrektorem Departamentu Komunikacji i Mediów w PZPN, Tomaszem Kozłowskim. Z jego słów dowiedzieliśmy się również, że podczas ceremonii wręczenia medali za Puchar Polski nieobecnych działaczy zastąpi Wiceprezes ds. szkoleniowych Sławomir Kopczewski.
To nie pierwszy raz, kiedy Cezary Kulesza nie pojawi się na finałowym pojedynku, rozgrywanym w ramach krajowego pucharu. Taka sytuacja miała miejsce chociażby w 2025 roku, kiedy to Jagiellonia Białystok i Wisła Kraków rozgrywały spotkanie finałowe w ramach Superpucharu Polski. Wówczas Kulesza udał się bowiem do Belgradu, gdzie odbywał się Kongres Zwyczajny UEFA. Prezes PZPN-u ubiegał się bowiem o elekcję do Komitetu Wykonawczego europejskiej centrali.













