Afera po meczu Pucharu Polski. Wrze ws. skandalu z udziałem sędziego
W 1/16 finału Pucharu Polski Chojniczanka Chojnice pokonała u siebie Świt Szczecin 3:1. Więcej niż o wyniku tego meczu mówi się jednak o poście, jaki po ostatnim gwizdku zamieścił jeden z piłkarzy gości. Dawid Kort opowiada, że sędzia podczas tego spotkania wyzywał piłkarzy, prowokował ich i traktował ich z pogardą. Wtórował mu jeden z członków sztabu Świtu. Arbiter do tej pory nie skomentował sprawy.

Przygoda z Pucharem Polski dla Świtu Szczecin zakończyła się na etapie 1/16. Drużyna z województwa zachodniopomorskiego we wtorek gościła w Chojnicach, gdzie przegrała z Chojniczanką 1:3.
Więcej niż o wyniku tego spotkania mówi się jednak o kwestiach pozasportowych. Dawid Kort, zawodnik Świtu Szczecin i strzelec gola na 1:0, po ostatnim gwizdu zamieścił na portalu Instagram wpis, w którym ze swojej perspektywy opisał zachowanie sędziego Damiana Krumplewskiego.
- Po wielu latach gry na różnych poziomach rozgrywkowych nigdy nie sądziłem, że przyjdzie mi napisać coś takiego. Mecz pucharowy Świtu Szczecin z Choniczanką Chojnice był nie tylko sportową rywalizacją, ale niestety pokazem skrajnie nieprofesjonalnego zachowania ze strony sędziego Damiana Krumplewskiego - zaczął Dawid Kort.
"Prowokacje i wyzwiska". Tak miał zachować się sędzia w Pucharze Polski
Piłkarz Świtu Szczecin kontynuował. Dodał, że sędziowie, podobnie jak piłkarze, powinni brać odpowiedzialność za swoje błędy.
- Nie można przechodzić obok sytuacji, gdzie sędzia odgrywa główną rolę w meczu poprzez liczne prowokacje, wyzwiska i traktowanie piłkarzy z pogardą - skarżył się Dawid Kort.
Na koniec wpisu zawodnik zaapelował o szacunek do piłkarzy i o wyciągnięcie konsekwencji z zachowania sędziego Damiana Krumplewskiego.
Kort nie był jedyną osobą ze Świtu Szczecin, która po meczu zwróciła uwagę na zachowanie sędziego.
- Szczerze, nie brałem nigdy udziału w takim spotkaniu, to co doświadczyliśmy, jest nie do opisania. Szkoda zdrowia chłopaków, którzy walczyli i dawali wciąż z siebie wszystko. - napisał członek sztabu szkoleniowego Świtu Paweł Chamera.
Warto podkreślić, że do tej pory poznaliśmy tylko wersję wydarzeń tylko jednej ze stron. Nikt z Chojniczanki Chojnice ani sam sędzia Damian Krumplewski nadal nie odniósł się do sprawy.








