"Nie jest zabójcą jak Lewandowski, ale daje inne atuty"
Ekitike to kolejny element układanki budowanej przez nowego menedżera Liverpoolu. Dudek, który śledzi przygotowania zespołu, nie kryje uznania dla profilu napastnika:
- Nie jest klasycznym snajperem, nie jest zabójcą jak Lewandowski. Potrafi grać trochę głębiej, pracuje dla zespołu, potrafi podać, nawet jeśli sam mógłby strzelać. To piłkarz zespołowy, a takich dziś potrzeba - powiedział były reprezentant Polski w rozmowie z dziennikarzami w Hongkongu, gdzie Liverpool przygotowuje się do sparingu z AC Milanem.
Dla Dudka Ekitike może być brakującym ogniwem ofensywy. - Daje inne opcje, nie tylko typowe wykańczanie akcji. W takim systemie może odegrać dużą rolę - podkreślił.
Liverpool już w Azji. Nowy zespół, nowe ambicje
Francuz dołączy do zespołu jeszcze w tym tygodniu i będzie miał okazję zagrać podczas azjatyckiego tournée. Liverpool spotka się m.in. z Milanem - rywalem, który dla klubu i kibiców "The Reds" ma szczególne znaczenie.
Każdy mecz z Milanem przywołuje wspomnienia – z finałów w 2005 i 2007 roku. Nawet spotkania Legend wywołują emocje
- Każdy mecz z Milanem przywołuje wspomnienia - z finałów w 2005 i 2007 roku. Nawet spotkania Legend wywołują emocje - przyznał Dudek.
Dla nowego trenera, Arne Slota, jest to czas intensywnych testów i budowania schematów. Wśród letnich nabytków oprócz Ekitike są także Jeremie Frimpong, Milos Kerkez, Florian Wirtz oraz bramkarz Giorgi Mamardashvili. O tym ostatnim Dudek również wypowiedział się z entuzjazmem:
- Ma świetny refleks i doskonale znosi presję. To bramkarz gotowy na najwyższy poziom. Alisson to numer jeden, ale Giorgi będzie mocnym wsparciem.
"Najtrudniejszy moment to obrona tytułu"
Były bramkarz Liverpoolu podkreślił również, że kluczowym wyzwaniem będzie utrzymanie poziomu przez cały sezon Premier League:
Sezon będzie długi, a konkurencja silna. Chelsea jest mocna, Arsenal co roku blisko. Ale Liverpool zawsze walczy do końca
- To najtrudniejszy moment - obronić tytuł, utrzymać poziom. Ale po tym oknie transferowym jesteśmy optymistyczni. Skład wygląda bardzo solidnie. Sezon będzie długi, a konkurencja silna. Chelsea jest mocna, Arsenal co roku blisko. Ale Liverpool zawsze walczy do końca - zaznaczył Dudek.
Kibice na pierwszym miejscu
Dudek podkreślił też znaczenie azjatyckiego tournée - nie tylko dla przygotowania fizycznego, ale także kontaktu z fanami:
- To jedyna okazja w roku, by być z kibicami z tej części świata. Wielu z nich nigdy nie widziało Liverpoolu na żywo. Dla nich to wydarzenie sezonu - podsumował.









