Znamy przyszłość gwiazdora. Na wieści czekało pół Europy, w tym FC Barcelona
Na ten komunikat czekali wszyscy kibice Liverpoolu i zapewne pół piłkarskiej Anglii. Mohamed Salah miał kontrakt do 30 czerwca i zanosiło się, że może opuścić klub. Klub jednak w końcu zintensyfikował wysiłki. Egipcjanin podpisał nową umowę, wiążącą go z "The Reds" na najbliższe dwa sezony. Właśnie w 2027 roku minie dziesięć lat, odkąd trafił na Anfield. - Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy - powiedział.

Wszystko jest już jasne. Mohamed Salah nie trafi ani do Paris Saint-Germain, ani do Barcelony, ani do żadnego z klubów ligi saudyjskiej. Egipcjanin zostaje tam, gdzie gra od 2017 roku, czyli w Liverpoolu. W piątek "The Reds" ogłosili podpisanie nowego kontraktu ze swoim najlepszym zawodnikiem. Potencjalni chętni muszą więc się obejść smakiem, w tym FC Barcelona - "Sport" miesiąc temu donosił, że "Duma Katalonii" uważnie monitoruje sytuację skrzydłowego.
Dla kibiców z Merseyside pozostanie Salaha to to świetna wiadomość, tym bardziej że bardzo prawdopodobne jest odejście Trenta Alexandra-Arnolda. Dwie tak duże wyrwy na prawej stronie boiska z pewnością zmniejszyłyby szanse na udaną kampanię 2025/26.
Mohamed Salah na dłużej w Liverpoolu. "Jestem bardzo szczęśliwy"
- Oczywiście jestem bardzo podekscytowany. Mamy teraz świetny zespół, tak jak wcześniej. Podpisałem kontrakt, ponieważ myślę, że mamy szansę wygrać kolejne trofea i cieszyć się piłką nożną. Chciałbym powiedzieć, że jestem bardzo, bardzo szczęśliwy. Podpisałem tutaj kontrakt, ponieważ wierzę, że razem możemy wywalczyć wiele dużych trofeów. Wspierajcie nas dalej, a my damy z siebie wszystko i miejmy nadzieję, że w przyszłości je zdobędziemy - powiedział 32-latek oficjalnej stronie klubu.
To wspaniałe, miałem tu swoje najlepsze lata w karierze. Gram tu osiem sezonów, mam nadzieję, że będzie dziesięć. Cieszę się tu życiem, cieszę się futbolem
Kilka ważnych pucharów ma już na koncie. W sezonie 2018/19 wygrał Ligę Mistrzów, rok później upragnione mistrzostwo Anglii. Do tego trzeba doliczyć FA Cup, dwa razy Carabao Cup, Tarczę Wspólnoty i Klubowe Mistrzostwo Świata. Wydaje się, że w tym sezonie gablota kolejny raz się powiększy - najprawdopodobniej znowu to zespół z Anfield zdobędzie tytuł Premier League. Do tego wszystkiego dochodzi sporo nagród indywidualnych.
Obecnie jego "licznik" w Liverpoolu wynosi 394 mecze (łącznie 32023 minuty) i 234 gole. Na uwagę zasługuje też zaledwie 11 żółtych kartek i ani jednej czerwonej.
15 czerwca Salah będzie obchodził 33. urodziny. Jego świetna dyspozycja w tym sezonie sugeruje jednak, że na razie nie należy się spodziewać schodzenia z wielkiej sceny.
Zobacz również:











