Wielki powrót byłego reprezentanta Polski stał się faktem. Łukasz Fabiański po zakończeniu ostatniego sezonu postanowił rozstać się z West Ham United. Polski bramkarz barwy "Młotów" reprezentował przez siedem lat, jednak londyński klub finalnie nie zdecydował się na przedłużenie współpracy.
40-latek przez całe letnie okno transferowe pozostawał bez klubu, cierpliwie oczekując na atrakcyjną ofertę. W grę wchodziły przede wszystkim angielskie kluby, ponieważ w tym środowisku Fabiański ma znakomitą renomę. Polak jednocześnie odrzucał możliwość powrotu do Polski, tłumacząc to względami rodzinnymi i niechęcią do wyprowadzki z Anglii ze względu na syna.
Powrót do West Hamu przez długi czas wydawał się czystą abstrakcją. Wszystko zmieniła fatalna inauguracja sezonu Premier League przez ten zespół. Drużyna prowadzona przez Grahama Pottera przegrała w fatalnym stylu dwa pierwsze mecze z Sunderlandem oraz Chelsea.
Polak receptą na problemy West Hamu? Wielki powrót Łukasza Fabiańskiego
Szczególne wzburzenie wzbudziła porażka 1:5 z Chelsea, po której oberwało się przede wszystkim nowemu golkiperowi "Młotów" Madsowi Hermansenowi. Duńczyk ewidentnie zawinił przy co najmniej dwóch straconych golach, co nie umknęło uwadze kibiców. Ci błyskawicznie zaczęli się "upominać" o Polaka, krytykując decyzję o rozstaniu z nim. Niektórzy z nich otwarcie nawoływali do ponownego sprowadzenia Fabiańskiego.
I to stało się faktem. West Ham United w środę oficjalnie poinformował, że Łukasz Fabiański wraca do swojego dotychczasowego zespołu. 40-latek związał się z londyńskim klubem umową obowiązującą do końca sezonu 2025/26.
Fabiański tuż po podpisaniu umowy nie ukrywał radości, czym podzielił się na łamach oficjalnej strony klubu. - Jestem naprawdę bardzo szczęśliwy, że wróciłem, ponieważ ten klub oczywiście wiele dla mnie znaczy, podobnie jak ludzie w nim. Miło było znów ich zobaczyć. Zawsze byłem i na pewno będę graczem, który przedkłada dobro drużyny nad swoje osobiste cele. Myślę, że dzięki temu ludzie postrzegają mnie jako osobę, z którą dobrze się pracuje, osobę, którą warto mieć w drużynie ze względu na to, co wnoszę - stwierdził polski bramkarz.
Okazję do "ponownego debiutu" Fabiański może mieć już w najbliższy weekend. W sobotę 13 września o godz. 18:30 w derbowym starciu West Ham United zmierzy się na swoim stadionie z Tottenhamem.
Zobacz również:















