Sędziowski skandal wstrząsnął krajem. Niewytłumaczalne. Widzieli wszyscy, tylko nie sędziowie
Arsenal wygrał hit 28. kolejki Premier League z Chelsea. Mecz był rozgrywany na bardzo dużej intensywności, ale nie obyło się bez sytuacji, które wywołały olbrzymie kontrowersje - tym bardziej że wynik tego spotkania ostatecznie może przesądzić o mistrzowskim tytule w Anglii. Drużynie prowadzonej przez Liama Roseniora należały się dwa rzuty karne. Żaden z nich nie został podyktowany.

Wiele wskazuje na to, że w tym sezonie Arsenal zdobędzie swój pierwszy od 22 lat tytuł mistrza Anglii. Podopieczni Mikela Artety w tej kampanii postawili na bardzo twardy styl, który może nie cieszy oka, ale za to przynosi znakomite rezultaty.
Po 28 kolejkach Arsenal jest pierwszy w tabeli i jest faworytem w wyścigu o upragniony tytuł. Domowe zwycięstwo z Chelsea FC sprawiło, że "Kanonierzy" jeszcze bardziej umocnili się na szczycie.
Mecz zakończył się wynikiem 2:1. Więcej po nim mówi się jednak o sędziowskich kontrowersjach, niż o samej grze. Doszło bowiem do dwóch sytuacji, w których Chelsea powinna otrzymać rzut karny. Sędziowie natomiast kompletnie zignorowali przewinienia zawodników "The Gunners".
Dwie skandaliczne decyzje sędziów w wielkim hicie. Święto piłki nożnej zakłócone przez błędy
Obie te sytuacje miały miejsce przy rzutach rożnych dla Chelsea. Najpierw Declan Rice w nieprzepisowy sposób trzymał Jorella Hato, uniemożliwiając mu wyskok do piłki. Na domiar złego Anglik wykonał ruch ręką i odbił piłkę łokciem, co daje nam podwójne przewinienie. VAR nie zareagował.
Później w polu karnym Arsenalu mieliśmy powtórkę z rozrywki. Tym razem William Saliba trzymał w nieprzepisowy sposób Joao Pedro. Brazylijczyk został całkowicie uziemniony przez francuskiego stopera "Kanonierów". Ani sędzia główny ani VAR nie przyjrzeli się temu bliżej, a prawda jest taka, że karny w tej sytuacji znowu był ewidentny.
Archivo VAR, czyli profil na portalu "X" specjalizujący się w analizie kontrowersyjnych sytuacji boiskowych uważa dokładnie tak samo. Podkreśla również, że Premier League traci kontrole w kwestii tego typu fauli w polu karnym.
Sędzia główny okazał się w tym meczu słaby, nie dostrzegając obu tych sytuacji z poziomu boiska. Brak reakcji ze strony VAR jest natomiast rzeczą całkowicie niewytłumaczalną. Podważającą sens istnienia tego systemu. Został on bowiem stworzony właśnie po to, aby takie błędy arbitrów głównych mogły zostać poprawione i by wyniki meczów nie były wypaczane przez pomyłki.











