Zmiana na stanowisku selekcjonera reprezentacji Polski bez dwóch zdań pomogła Matty'emu Cashowi. Zawodnik grający na co dzień dla Aston Villi znów stał się jedną z ważniejszych postaci biało-czerwonych, czym odpłacił się Janowi Urbanowi z nawiązką.
Wahadłowy najpierw uciszył stadion w Rotterdamie, strzelając bramkę na 1:1 w starciu eliminacji do mistrzostw świata z Holendrami, a później dorzucił jeszcze trafienie w starciu z Finlandią, które biało-czerwoni wygrali ostatecznie 3:1. Trudno nie odnieść wrażenia, że Cash odblokował się po tym zgrupowaniu.
Iga Świątek zeszła z kortu, WTA ogłasza. Jest potwierdzenie, Sabalenka wyprzedzona
Jan Urban go odblokował. O tej bramce Matty'ego Casha mówi cała Anglia
Wszystko przez bramkę, jaką wahadłowy Aston Villi strzelił w meczu 5. kolejki Premier League przeciwko ekipie beniaminka - Sunderlandowi.
Boubacar Kamara podał piłkę do Polaka, który ustawiony był przed polem karnym rywali, a Matty Cash, z pewnością mając jeszcze w pamięci, jak kończyły się jego próby w meczach kadry, huknął z całej siły i ostatecznie pokonał bramkarza rywali.
Golkiper Sunderlandu, który - co ciekawe - jest Holenderem, miał jeszcze piłkę na rękawicach, ale nie był w stanie obronić tego strzału.
Gol Polaka dał Aston Villi prowadzenie, ale koniec końców jego drużyna nie wywiozła z terenu rywali kompletu punktów. Osiem minut po bramce Casha, w 75. minucie, wyrównanie Sunderlandowi dał Wilson Isidor i spotkanie zakończyło się wynikiem 1:1.
"The Villans" znajdują się w niezbyt ciekawym położeniu w tym sezonie. W pieciu meczach nie zanotowali oni trzy remisy i dwie porażki. To sprawia, że znajdują się obecnie na 18. miejscu w tabeli, w strefie spadkowej.














