West Ham United zanotował katastrofalny start nowego sezonu Premier League. Drużyna prowadzona obecnie przez Grahama Pottera po dwóch kolejkach okupuje ostatnie miejsce w tabeli z bardzo słabym bilansem jednego gola strzelonego i aż ośmiu straconych.
Zaczęło się od wyjazdowej porażki 0:3 z Sunderlandem. Jest to beniaminek, który do elity powraca po ośmiu latach przerwy, a w międzyczasie wylądował nawet na trzecim poziomie rozgrywkowym. Nie bez powodu "Czarne Koty" są przez wielu typowane jako jeden z głównych kandydatów do spadku. Na inaugurację sezonu jednak okazali się zdecydowanie lepsi od "Młotów".
Czarę goryczy przelała piątkowa porażka w derbach Londynu. Chociaż zaczęło się od widowiskowej bramki Lucasa Paquety, to finalnie zakończyło się pogromem 1:5 w wyjątkowo słabym stylu. Ze złej strony pokazał się przede wszystkim nowy bramkarz West Hamu, sprowadzony latem z Leicester City Mads Hermansen. Duński bramkarz nie popisał się zwłaszcza w drugiej połowie - przez jego opieszałość po dośrodkowaniach z rzutu rożnego Chelsea strzeliła dwie bramki.
"Czy Fabiański jest jeszcze dostępny?" Kibice jasno domagają się powrotu Polaka
Bramkarzem West Ham United jeszcze do niedawna był Łukasz Fabiański. Reprezentant Polski był piłkarzem tego klubu przez ostanie osiem lat, lecz z czasem zaczął tracić miejsce w składzie na rzecz Alphonse'a Areoli. Dużym echem odbiło się pożegnanie Polaka z West Hamem. Potter nie dał Fabiańskiemu szansy pożegnania się z kibicami przed własną publicznością. Ostatni domowy mecz poprzedniego sezonu Polak oglądał z ławki, a występ w kolejnym, tym razem wyjazdowym meczu, to zdecydowanie nie było to samo.
Słaba postawa "następcy" Fabiańskiego spotkała się z szeroką krytyką ze strony kibiców. Niemoc Hermansena dostrzegł również były reprezentant Anglii, a obecnie jeden z ekspertów telewizji "Sky Sports" Jamie Redknapp. - Prawdopodobnie trzeba go zmienić, bo nie przyszedł tutaj pełen pewności siebie. Popełnił już kilka poważnych błędów - skomentował były piłkarz.
W pełni wpisuje się to w retorykę kibiców "Młotów", którzy prócz krytyki aktualnego bramkarza głośno wzywają do innego ruchu - powrotu do drużyny Łukasza Fabiańskiego. Na ten temat pojawiło się mnóstwo wpisów, niektóre z nich w nieparlamentarny sposób krytykują władze klubu.
"Wróćmy do Fabiańskiego, nie żartuję. Jest o wiele lepszy od dwóch klaunów, których zatrudniamy", "Czy Fabiański jest wciąż dostępny?", "Ściągnijmy Fabiańskiego z emerytury" - to zaledwie cześć wpisów, które jasno oddają stosunek kibiców West Ham United do osoby Łukasza Fabiańskiego.
Jeszcze podczas spotkania profil na portalu "X" poświęcony przekazywaniu wieści o londyńskim klubie w jasny sposób wyraził swoją opinię. - Zwolniliśmy Fabiańskiego, który jest zdecydowanie lepszy od tych dwóch bramkarzy - nic więcej nie trzeba dodawać.
Sam Łukasz Fabiański ostatecznie nie zakończył jeszcze kariery piłkarskiej. W rozmowie z portalem "WP SportoweFakty" deklarował, że zamierza jeszcze grać przez co najmniej jeden sezon. Ze względów rodzinnych wykluczył powrót do Polski, lecz wciąż jest zainteresowany grą w Anglii, gdzie przez długie lata wyrobił sobie znakomitą opinię.













