Elton John zainwestował fortunę w klub piłkarski. Dziś jest jego największą legendą
W pierwszej połowie lat 50. na stadionie Watford F.C. zaczął pojawiać się mały chłopiec - Reginald Kenneth Dwight - który bardzo prędko dał się oczarować futbolem. Nieco ponad 20 lat później był on już prezesem klubu z Vicarage Road, bohaterem, który wyciągnął tę ekipę z organizacyjno-sportowego dołka i człowiekiem zwącym się... Elton John.

Miłość sir Eltona Herculesa Johna - jednej z największych legend brytyjskiej muzyki - do futbolu zaczęła się dosyć tradycyjnie. Na pierwsze mecze drużyny Watford F.C. zabierał go ojciec, Stanley, z którym miał w ogólnym rozrachunku niełatwą relację - to nie był typ rodzica, który otaczał swojego potomka ciepłem czy wyrozumiałością. Jak wspominał po latach piosenkarz, wyprawy na stadion były jedynymi momentami, w których ojciec trzymał go za rękę. Po meczach relacja od razu się urywała.
Kibicowska droga Johna (nowe nazwisko przyjął mając 25 lat) trwa tak długo, że muzyk pamiętał jeszcze czasy, kiedy piłkarze Watfordu nosili nie żółte, a niebieskie barwy, a w użyciu był ich pseudonim "The Brewers" ("Piwowarzy") a nie "The Hornets" ("Szerszenie"). Od pewnego momentu jego relacja z klubem wyszła jednak daleko poza standardowe schematy.
Elton John, Graham Taylor i złota era Watfordu. Kibice nigdy tego nie zapomną
W 1973 roku, gdy miał już za sobą wydanie kilku hitowych albumów, Elton John postanowił mocniej zaangażować się w struktury "Szerszeni" i został wiceprezesem klubu. Rok później na stadionie zespołu dał koncert (wespół z Rodem Stewartem oraz grupą Nazareth), a przychody z niego pozwoliły poprawić wątłe finanse klubu. W 1976 roku ostatecznie został prezesem i przejął Watford od Jima Bonsera, mocno nielubianego poprzedniego właściciela (krąży historia, że Keith Mercer, napastnik ekipy z Vicarage Road, nazwał swojego psa "Bonser Out" i z wielką lubością przywoływał go w ten sposób publicznie).
Piosenkarz spłaciły długi WFC - całe 200 tys. funtów - i rozpoczął nową erę, najbardziej znamienitą w dziejach "The Hornets". Latem 1977 roku zatrudnił w roli trenera Grahama Taylora, z którym połączyła go następnie wieloletnia przyjaźń - szkoleniowiec został obdarzony wielkim zaufaniem, które spłacił z nawiązką.
W sezonie 1977/1978 wywalczył awans z Fourth Division do Third Division (czyli, oczywiście, z czwartego na trzeci poziom rozgrywkowy w Anglii). Sezon 78/79 zakończył się następnym awansem i dopiero wówczas zaczęły się pewne schody. Niemniej po pięciu latach, w 1982 roku, Watford był już w First Division, odpowiedniku dzisiejszej Premier League.
Co ciekawe po pewnych trudach na drugim szczeblu angielskiego futbolu "Szerszenie" w ekstraklasie... praktycznie od razu wspięły się niemal na szczyt. W kampanii 82/83 zdobyły wicemistrzostwo kraju, ulegając jedynie niebywale wówczas mocnemu Liverpoolowi. Podopieczni Taylora wyprzedzili przy tym o jeden punkt Manchester United (71 vs 70 "oczek") i dzięki temu mogli zagrać w Pucharze UEFA. To było jak spełnienie marzeń.
W zmaganiach tych szło im całkiem nieźle - najpierw pokonali 1. FC Kaiserslautern, a potem w dwumeczu wyeliminowali też Lewskiego Sofia. Dopiero w trzeciej rundzie musieli uznać wyższość rywali - Sparta Praga wygrała z nimi 3:2 i 4:0.
W 1984 roku tymczasem wiele dobrego wydarzyło się na innym froncie - w F.A. Cup, gdzie Watford dotarł aż do finału, przegranego wówczas 0:2 z Evertonem. To był jednak do pewnego stopnia łabędzi śpiew.
W kolejnych sezonach "Szerszenie" utykały mniej więcej w połowie ligowej tabeli, aż w końcu nadszedł rok 1987 i wielka zmiana - Graham Taylor przeszedł do Aston Villi, a Elton John wycofał się z liderowania całej "firmie" - większość swoich udziałów sprzedał Jackowi Petchey'owi ostatecznie do roku 1990. Po sezonie 87/88 Watford spadł z ligi, będąc drugą drużyną od końca klasyfikacji - gorzej wypadło tylko Oxford United.
Druga era Eltona Johna. Nigdy nie zapominał o ukochanym klubie
Muzyk jednak niezmiennie ściskał kciuki za swój ukochany klub i powrócił do prezesowania jeszcze raz w roku 1997 - a razem z nim przy Vicarage Road zameldował się Taylor. To tchnęło w zespół dawnego ducha - udało się awansować do First Division (wówczas, po reformie, drugiego poziomu rozgrywkowego i zaplecza Premier League). W 1999 roku nadszedł czas na awans do Premier League i... prędki spadek.
W 2002 roku Elton John zdecydował się na kolejne rozstanie - zrezygnował wskazując, że Watford powinien "być kierowany przez prezesa, który będzie mógł poświęcić klubowi więcej czasu niż on". Gdy jednak trzeba było, zawsze oddawał całe swoje serce dla ukochanych barw i potrafił zagrać koncert, z którego środki przekazywał na WFC. Na stadionie "The Hornets" grał - w różnych okolicznościach - w 1974, 2005, 2010 i dwukrotnie w 2022 roku.
Legenda muzyki to jednocześnie i legenda Watfordu. Od 2014 roku wschodnia trybuna Vicarage Road nosi właśnie jego imię, a zdobi ją cytat z piosenki artysty pt. "Your Song". "Mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza, mam nadzieję, że ci to nie przeszkadza, że to ujmę słowami Jak cudowne jest życie, gdy jesteś na tym świecie" - tak właśnie można go przetłumaczyć.
W książce "Watford Forever: How Graham Taylor and Elton John Saved a Football Club, a Town and Each Other", którą piosenkarz napisał z Johnem Prestonem, padają takie słowa:
Nigdy nie odzyskałem ani pensa z mojej inwestycji, ale to nie miało żadnego znaczenia. Dzięki temu przeżyłem największą przygodę w moim życiu
[w materiale wykorzystałem informacje zawarte w artykule Adama Leventhala, dziennikarza "The Athletic", pt. "Sir Elton John and Watford, the club with a rock 'n' roll chairman" oraz w artykule pt. "Yellow Brick Road: The Story Of Elton John & Watford FC" z oficjalnego serwisu klubu]












